FANDOM


Summer

Film pełnometrażowy stworzony przez Esterwę oraz SmoczęS. Jest to ich pierwszy film w duecie. Premiera filmu ma nastąpić w pierwszy dzień wakacji. Głównym tematem filmu jest szkoła letnia, natomiast piosenką przewodnią "Let's Have A Fun!", ​która została wykonana przez wszystkich uczniów. Jest to jeden z niewielu filmów, gdzie mają miejsce liczne debiuty nowych postaci.  

Proszę nie usuwać. 

Streszczenie

Pewnego dnia Dolly zdarzył się mały wypadek podczas wnoszenia do szkoły wraz z innymi uczniami rekwizytów scenicznych do sztuki przygotowanej na pożegnanie ostatnich klas. Niechcący przewrócili ogromną ozdobę sceniczną na samochód jednego z nauczycieli, niszcząc go niemalże doszczętnie. Dolly jako, iż była odpowiedzialna za ową grupę, postanowiła od razu pójść się przyznać danemu nauczycielowi i dyrektorce. Ta pochwaliła ją za szczerość i odpowiedzialność, ale pod wpływem żądań poszkodowanego nakazała wyjechać całej grupce znajomych na obóz letni. aby odpracować szkodę.

Podczas późniejszej rozmowy Dolly ze straszyciółkami postanowiła zabrać jeszcze kilka potworek ze sobą, gdyż obóz był darmowy; były to między inymi Cici ClockBunny Stone, a także dwie siostry VonDuch.

Podczas pobytu na letniej szkole poznały dużo przyjaciół i dobrze się z nimi bawiły. Jedną z nich była Tsehaj Coffe, która oprowadziła Straszyciółki po szkole. Na tydzień przed powrotem z wakacji odbył się również bal. Niestety dziewczyny musiały zmierzyć się w wielu wyzwaniach. Najlepsza miała zdobyć koronę i tytuł królowej. Przedmiot jednak nie był tak zwykły, jak może się wydawać. Posiadał on bowiem perłę, która miała ogromną moc i przyzywała do życia upadłych piratów. Los chciał, że była akurat pełnia, która doprowadziła do zajścia. Czy królowa balu uratuje lato?

Znaczenie Kolorów

Kolorem czarnym pisała Esterwa, natomiast kolorem zielonym SmoczaS. Kolor niebieski natomiast oznacza, iż pisały obydwie bądź wspólnie coś uzgodniły.

Fabuła

Początek

Wszystko zaczęło się późną wiosną, kiedy to już szkoła wkrótce się kończyła. Zapach kwiatów był dla alergików coraz mniej znośny, gdyż w tym roku wiosna była obfita w różnorakie pyłki. Jednakże Dolly nie przeszkadzał owy stan potworów dookoła. Cóż mogła zrobić, aniżeli patrzeć. Alergia przecież nie dosięga lalek z drewna, więc cóż to za problem. Jedynie rozglądała się i wyliczyła, że co trzecia osoba którą Mijała miała problemy z alergią. Sama nie wiedziała czy jest jej żal tych osób, czy raczej siebie gdyż musi powstrzymywać się od uwagi do osoby, która ni stąd ni zowąd kichnęła wprost na nią.
 Nie minęła chwila odkąd lalka zawitała w progach szkoły a wpadła na nią niespodziewanie jej znajoma, Amelie. Dolly oszołomiona upadła na podłogę. Ujrzała smoczycę na wrotkach. Ona również wyglądała na zdezorientowaną i niepewną swoich odczuć.
- Hej.. wybacz za zajście, jednak szykuje się na obóz wrotkarski. Ma się odbyć w te wakacje i już nie mogę się doczekać! Wiesz jak mało zostało do wakacji?! Jedynie 28 dni a to strasznie mało. Mam nadzieję że świetnie mi pójdzie bo to bilet do dobrej szkoły! - Po chwili zachwytu Amelie ocknęła się i podała rękę Dolly. - Jeszcze raz przepraszam. Mam nadzieję że nie poczułaś zbytnio bólu po upadku. Zderzenie było dosyć mocne. Bardzo szybko jechałam - mówiła dziewczyna z coraz większym to podekscytowaniem.
- Nie, nic mi nie jest, ale następnym razem postaraj się nie wjeżdżać na ludzi, którzy nie są w humorze.
- A cóż to się stało? - spytała smoczyca.
- Zapomniałaś że dzisiaj musimy przygotować dekoracje jak i stroje na występ pożegnalny? Jest to bardzo ważne i musi zostać dopięte na ostatni guzik, więc nie będzie łatwo. Dodatkowo masz główną rolę więc wypadało by ażebyś pamiętała o owym wydarzeniu. Szkoda tylko że mam odgrywać twoją rywalkę. Chociaż może odgryzę się za zderzenie - zażartowała lalka.
- Ah! Kompletnie zapomniałam! Nawet nie uszyłam sobie stroju! To wszystko przez to że tak cieszyłam się tym całym obozem! Nawet roli nie potrafię zbyt dobrze. No cóż, co to dla mnie? Nauczę się w kilka minut a strój uszyje w drugie tyle. Więc lecę! Pa!- krzyknęła odjeżdżając w głąb szkoły.
 Nie mogąc utrzymać równowagi potrąciła kilka osób. Lalka lekko wzruszyła ramionami i pokręciła głową. Wkrótce ruszyła przed siebie. Szła powoli i ostrożnie, ażeby nie wpaść na kolejną, niezdarną osobę. Niedaleko sali lekcyjnej spostrzegła Cici Clock, która niechętnie oczekiwała na lekcję.
- Witaj Dolly. Czy ty również stresujesz się tym całym przedstawieniem? Niezbyt chcę odgrywać rolę wilka. Kto to w ogóle wymyślił? Nieprawdopodobne - posmutniała zegarmistrzka. 
- Nie martw się, ja również nie chcę brać w tym udziału. Nie wiedziałam jednak, że martwi Cię bycie wilkiem.
- No tak, przecież masz gorzej. Musisz odgrywać tego łowcę smoków. Rzesz nie mogli wybrać faceta.
- A niby kogo mieli wybrać? - parsknęła lalka - Deuce na pewno by się nie zgodził, a co dopiero inni? Wszyscy chłopcy są jacyś tacy do spraw szkolnych niechętni, nieprawdaż? Może im się nie chce, jednakże moim zdaniem powinni się wziąć za siebie w garść. Przynoszą wstyd swojej płci... A mówią, że to my jesteśmy słabą płcią.. - Wtem Dolly otrząsnęła się. Zupełnie przypadkiem powiedziała znajomej o swoich odczuciach.
-To nic. Po części podzielam twoje jakże niechętne do mężczyzn zdanie. Myślę jednak że trzeba dać im szansę. Może przekonają się że to nie takie złe? - pocieszała ją Cici.
-Mam nadzieję, gdyż nie mam zamiaru robić wszystkiego w ekipie dziewczyn. To trochę męczące
-Popieram!- wtrąciła się Sugar która właśnie obok przechodziła. Była nawet rozweselona pomijając fakt, że myślała o płci przeciwnej w podobny do Dolly sposób. Niosła ze sobą również ozdoby wraz ze swoją siostrą, która miała się zajmować dekoracją a także jedną z ról rycerza. 
-O, witajcie!- przywitała je z radością Cici. Po chwili rozmowy zadzwonił dzwonek. Wtem wszystkie weszły do sali. Z tyłu Owej sali pozostawiły wszystkie przedmioty niezbędne do wytworzenia dekoracji. Ponieważ wszystkie sale gimnastyczne były nieczynne, postanowiono że przedstawienie odbędzie się na świeżym powietrzu. Bez chwili zastanowienia Dolly wraz ze Sweety zabrały się za napis. Reszta w tym czasie poszła przygotowywać scenę. Nie minęła chwila a już dało się słyszeć kłótnię dochodzącą z sali gdzie przygotowywano dekoracje.
-Sweety! Uważaj gdzie plamisz tą swoją ochydną galaretką! Nie chcemy przecież wystawić jej do dekoracji. Może jedynie do twojej zbroi i pokoju rycerskiego, ale na napisie? Nie sądzisz, że to lekka przesada?- upomniała ją zdenerwowana lalka. Nie panowała nad swoimi emocjami od rana. Sama nie wiedziała dlaczego. Może dlatego, iż czuła się odpowiedzialna za wszystko dookoła. Niestety jej humor znacznie pogorszyła owa sytuacja, przez którą nawet duszka wpadła w okropny nastrój. Wtem do sali wbiegła San-Hee z niezbędnym do przedstawienia mieczem rycerza. Robiła go od ostatniego miesiąca. Składał się z wielkiej galaretki.
-Oh słodka galaretko! To jest cudowne!- zmieniła temat Sweety tuż po tym jak duszka weszła. Owa galaretka zniwelowała nawet zapach San. Sweety była pod ogromnym wrażeniem
-Haha! Czyli praca nie poszła na marne! Bardzo się cieszę! Ale.. mam takie pytanie. O co wam poszło? Było was słychać w całej szkole- spytała lekko niepewnie duszka
-Wszystko przez Sweety która zaplamiła napis z nazwą przedstawienia- powiedziała wciąż zdenerwowana lalka
-Ah, chodzi o napis "Na ratunek Księżniczce"?- spytała San
-Tak! I jest tu teraz ogromna plama galaretki. Upokarzające
-Jasne! Nie moja wina że jestem z galaretki i czasem ze mnie...cieknie
-To panuj nad tym- wytykała jej Dolly
-Spokój! Przecież możemy narysować na tym wszystkie głowy uczestników przedstawienia! Dzięki temu na Owej plamie zrobimy głowę Sweety a resztę się jakoś zmieści. Dzięki temu nie będziemy musieli się martwić- zaproponowała zmartwiona kłótnią duszka
-No dobrze... Wybacz Sweety. Strasznie się stresuje, gdyż za wszystko odpowiadam... jeszcze raz wybacz. A teraz do roboty! San! Sporządź listę wszystkich uczestników i znajdź ich zdjęcia! Sweety! Ty w tym czasie zajmij się dokończeniem swojej zbroi. Ja natomiast przygotuje do końca szklaną trumnę. Ma przyjechać aż z Glassesum.- zarządziła Dolly
-Naprawdę? Musiała być droga
-Niekoniecznie. Jest dosyć stara, jednakże proszą o zwrócenie jej w nienaruszonym stanie
-Tak jest panie kapitanie!- krzyknęły obydwie duszki

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki