FANDOM


Cmt1rg8
Blair DeGhoul zdobyła egzekwo trzecie miejsce w głosowaniu na postać miesiąca Wrzesień 2016!
TINuhhi
Blair DeGhoul zdobyła egzekwo drugie miejsce w głosowaniu na postać miesiąca Sierpień 2017!
TINuhhi
Blair DeGhoul zdobyła drugie miejsce w głosowaniu na postać miesiąca Październik 2017!









Mówcie, że jestem szaleńcza, obłąkana albo szaleńczo obłąkana, ja i tak wiem swoje i udowodnię, że mam rację.

—- Blair do swojej klasy

Blair Daria Ilona Willows - DeGhoul
Uczeń Monster High
Blair 3 by A.Gbeztła
Wiek 117 lat. (w potwornej skali lat siedemnaście)
Zabójczy Styl Lubię chodzić w dżinsach i bluzach oraz trampkach, jednak dodaję nutkę dziewczęcej elegancji (np. kokardki), uwielbiam też nakrycia: sweterki, narzutki, żakiety... preferuję wygodne, pasujące do siebie, według mnie, kolorami luźne ubrania. Raczej, ba! Nie jestem "na czasie" z modą i szczerze to mnie to nie obchodzi. Mój styl, to moja casualowa elegancja, nie cierpię ubrań potwornie wyzywających, odsłaniających za dużo, lubię być ubrana niemal od stóp do głów. Więc w kusych bluzkach do pępka, czy króciutkich spodenkach mnie nie ujrzysz. Moje stroje z reguły także ograniczają się do dwóch, trzech odcieni - wielką uwagę przykładam do kolorów i ich zestawień jakie noszę, buty preferuję wygodne, więc w szpilkach także raczej mnie nie ujrzysz. Ubieram to na co mam ochotę, a moja fryzura praktycznie zawsze jest identyczna, ale to właśnie mój styl, który uwielbiam. Nie pogardzę także dodatkami odróżniającymi mnie na tle kolegów z klasy, czy rówieśników typu muszka, krawat, mankiety czy (podstawa moich ubiorów) brak makijażu, nie czuję potrzeby malowania się, po prostu nie czuję.
Dziwaczna wada Czasem nie umiem dostosować się do sytuacji, robię coś zanim pomyślę. Jestem też strasznie emocjonalna i biorę wszystko na serio.
Zwierzę Gargulco-York Shire Terrier imieniem Tina. Uwielbiam wszystkie pieski. Mam również słabość do wszelkiego rodzaju gryzoni.
Ulubione zajęcie Rysowanie jest przyjemne i szybkie. Czasem niektórzy się dziwią, że tak szybko wszystko robię, ale ja mam zwykle mało czasu, więc staram się zdążyć ze wszystkim. Bardzo lubię też słuchać muzyki, nie ograniczam się do jednego gatunku, to, czy piosenka mi się podoba zależy od melodii i paru innych rzeczy.
Najbardziej irytująca rzecz Nienawidzę, absolutnie nienawidzę, gdy ktoś mnie poprawia. Jakby sam zjadł wszystkie rozumy! Nie znoszę również, gdy ktoś kwestionuje moje zdanie i opinie (nie ma co się kłócić, i tak ZAWSZE będę szukać sposobów, by udowodnić swoją rację). Nienawidzę również, absolutnie nienawidzę, kiedy jakaś osoba mlaszcze podczas jedzenia, za nic mając savoir-vivre, jest chaotyczną fleją i za nic ma porządek i (lub) używa zdrobnień (może to ze zdrobnieniami i mlaskaniem głupio brzmi, ale dźwięk wydawany przy tej czynności tak mnie potwornie denerwuje... tak jak zdrobniałe formy).
Najbardziej lubiany przedmiot szkolny Języki martwe i geografia. Lubię się uczyć o innych kulturach, krajach... (zawsze uważałam, że są o wiele ciekawsze od mego rodowitego kraju, tak, raczej nie jestem patriotką)
Najmniej lubiany przedmiot szkolny Matematyka (nazywam ją matema-grozą), mam 'alergię' na cyfry, wycinki, wykresy itp. Na liście nielubianych przeze mnie przedmiotów są również informatyka (z uwagi na to, że nie przepadam za cyferkami) oraz W-F.
Ulubiony kolor Raczej kolory: Pastelowy niebieski a dokładniej chodzi mi o Baby Blue,mleczno biały oraz brzoskwiniowy
Ulubione jedzenie Lazania. Kocham kuchnie włoską, jest pyszna, pożywna i szybka. Natomiast moje ulubione napoje to herbata Earl Grey i sok pomarańczowy. Och! uwielbiam również ser Camembert oraz białą czekoladę, ogólnie uwielbiam jeść i dość trudno mi wybrać jeden przysmak.
Przyjaciele Amelie Purrmeow, Justin Saina, Lahela Langour, Natasha Markov, oraz San-Hee Yumeha, a także Victoria Chainsmeow i inni.
Dolldiaryicon Pamiętnik Blair DeGhoul

Blair DeGhoul (właściwie Willows)- Córka gargulicy oraz ducha, pochodzi z Paryża choć posiada zarówno korzenie polskie, litewskie oraz niemieckie. Dziewczyna reaguje bardzo gwałtownie i emocjonalnie, z płaczu potrafi przejść w stan euforii szybciej niż trwa pstryknięcie palcem, miewa swoje humorki i bardzo często "strzela focha" mówi, że jest osobą, która nie używa sarkazmu, inaczej sądzi jej całe otoczenie, bardzo często go używa. Na ogół jest szczera, oraz stara się byc obiektywna, aczkolwiek zawsze zachowuje dystans od innych,ma to głębsze podłoże. Raczej pozostaje zamknięta w swoim własnym świecie gdzie jest jej najlepiej. Reaguje silnie na każdą (jej zdaniem) niesprawiedliwość, ma cięty język, a dzięki szerokiemu zasobowi słownictwa i dość dobrej dykcji, szybko daje znać o swoich przekonaniach. Ma bardzo donośny głos, czasem wydaje się że krzyczy, w głębi serca jest wrażliwa i prawie że codziennie płacze, czasami wydaje jej się, że odpowiada za cały świat, obawia się, że mogłaby zostać zastąpiona, co jest jej największym lękiem więc jej ambicją jest dążenie do bycia perfekcyjną, jedyną, wyjątkową, posiada swoje własne niezachwiane wartości - nie ulega wpływowi innych osób, jesli tego nie chce. Upiorce dają się we znaki nie tylko brak kultury jak np. mlaskanie przy jedzeniu, czy buty na parapecie, Blair nie znosi osób o podwyższonym "ego" typowych klasowych gwiazdek, dla których szczytem celów życiowych jest kupno białych kozaczków. Aż się wzdryga jak o takich osobach myśli. Blair wciąż poszukuje swoich rodzinnych korzeni, uwielbia tematy zagadek i niewyjaśnionych zjawisk (zwłaszcza takich z przeszłości), kocha również animacje (jest trochę infantylna), musicale (i kocha muzykę, choć nie gra ani nie śpiewa - chciałaby, ale cóż, brak talentu) herbatę, architekturę krajów europejskich, języki obce, sztukę i wszystko co tym podobne, ma dużo zainteresowań. Jest swego rodzaju smakoszem - nie tylko w kwestii spożywanych posiłków, starannie wybiera swoje towarzystwo, oraz wartości, które do niej docierają i informacje. Często porównuje się do syntezatora "potrafię różne wątki złączyć w jeden, harmonijny" nie daje się do końca poznać, ale także nie daje o sobie zapomnieć. Co ciekawe, gargulica pisze własne teksty piosenek i czasem próbuje je śpiewać. Jak twierdzi pisanie piosenek przynosi jej radość i ją odpręża. Odkąd tylko poznała swoje korzenie od strony ojca, nie rozstaje się w rodzinną pamiątką, świadczy to o jej sentymentalności. Dziewczyna kocha brac udział w wieczorkach typu "karaoke", choć jest osobą wstydliwą i bez zachęty sama nie weźmie udziału, odkąd tylko weszła na scenę, poczuła że na pewno, scena nie jest nie dla niej. Potrafi się niesamowicie rozkręcić, jakby szamiast niej stała zupełnie inna osoba, mimo to, upiorka woli śpiewać dla siebie "do kotleta", z uwagi na swoją wstydliwość, wobec czego mało osób słyszało jej śpiew, prawie że nikt. Głos upiorka ma (jak usłyszała nie raz) doskonały pod funk, pop, oraz jazz, a także mieszanek tych utworów, dziewczynę nie ciągnie na Scenę, ale kiedy już się na niej znajdzie...potrafi ukazać siebie od zupełnie innej, rozrywkowej strony. Pomimo mocnych oraz często krytycznych, pesymistycznych tekstów wydobywanych z jej ust, Blair jest mocna jedynie w gębie, nie potrafiłaby obronić się fizycznie, co innego w przypadku ważnej dla niej osoby, upiorka potrafiłaby śmiało przywalić komuś, ale trzęsłaby się przy tym jak osika. 

Osobowość

Blair jest lojalną i prawdomówną osobą (co nie oznacza, że nie potrafi nagiąć prawdy, zwłaszcza kiedy może to mieć dla niej korzyść). Zawsze chętnie udziela dobrych rad, jednak trudno jej się zaadaptować w obcym otoczeniu; ma małe grono prawdziwych przyjaciół. Nie jest popularna. Kiedyś była przez innych wyśmiewana, poprzysiągła sobie, że tjuż nigdy więcej nie będzie pełnić roli kozła ofiarnego, nabrała pewności siebie (oraz ciętego języka)  już potrafi się obronić. Jest bardzo uczuciowa, w jednej chwili płacze, a pięć minut później potrafi cieszyć się jak małe dziecko. Nie daje się oszukać; widzi wszystko takim jakim jest, mówi co myśli i czuje, nie bacząc na konsekwencje. Denerwują ją telewizyjne gwiazdki i popularne grupki. Nie znosi ich sposobu bycia i traktowania innych. Blair też nie cierpi typowych szkolnych "księżniczek", które myślą, że są lepsze od innych, bo mają markowe ciuchy i kosmetyki. Takim osobom Blair bardzo chętnie podstawia nogę. Nienawidzi również przemocy wobec zwierząt, gargulica uważa, że takie osoby powinno się spętać, wrzucić do klatki i wywieźć na Alcatraz. Jedną z jej cech jest to, że najpierw robi, później myśli. Jednak nie upokarza innych i nie wysuwa wniosków bez dowodów. Jest także staranna, uczynna i odpowiedzialna, nawet, gdy targają nią emocje. Bardzo łatwo wpada w gniew, nienawidzi, gdy ktoś zrobi rzecz, której nie toleruje (np. mlaskanie podczas posiłku), wtedy ma ochotę swój gniew przerzucić na daną osobę, (np. niemile zwracając mu uwagę) lubi mieć ostatnie słowo, zwłaszcza, jeśli sprawa dotyczy także i jej. Bardzo często przyjmuje też swój punkt widzenia i patrzy tylko pod pryzmatem własnych potrzeb, często zapominając o innych, lecz nie robi tego z chciwości, lecz z częstej niewiedzy o potrzebach innych osób. Jest też osobą lekko chaotyczną, gdyż jej charakterek przeczy sam sobie, jest też bardzo wrażliwa na otoczenie, gdyż ma wielkie poczucie estetyki i nawet niewielki chaos (np. rozrzucone książki na podłodze) dają się jej we znaki. Blair szybko potrafi się z nim uporać, czasem bywa opryskliwa, a czasem milutka i potulna. Pod względem osobowości jest naprawdę skomplikowaną i trudną do głębszego odkrycia osobą. Często działa pod wpływem emocji, dopiero po zdarzeniu uświadamia sobie co uczyniła. Dziewczyna, tylko z pozoru jest twardą, zimną jędzą, przybiera maskę obojetnej krytyczki, by w ten sposób uchronić swoją delikatną psychikę, przed ingerencjami innych osób, w środku, boryka się z wieloma problemami, trudnościami, potrzeba dużo cierpliwości, zaangażowania oraz zapewniania jej o wyjątkowości, by dokopać się do ciepłego wnętrza dziewczyny, do jej opiekuńczej, współczującej oraz hojnej natury. Znaczna większość jej pozytywnych cech, jest głęboko ukryta, nawet rodzina dziewczyny, nie zna jej od tej "miękkiej" strony, dziewczyna bardzo boi się przywiązywać do jakichkolwiek osób czy przedmiotów, w obawie że kiedyś wszystko utraci, co złamie jej kruche serce. Upiorka, nie do końca potrafi okiełznać swoją emocjonalność, wobec często burzliwe emocje odreagowuje głośno i nieprzerwanie płacząc, płacz stał sie swego rodzaju jej "znakiem rozpoznawczym" to dla dziewczyny najlepsza metoda, by się wyciszyć, opanować, uspokoić, kiedy przekopie się przez jej kamienną "powłokę" z pewnością w Blair ujrrzy się kochaną oraz na swój sposób uroczą lekko roztrzepaną, oddaną dziewczynę, przytłoczoną swoją emocjonalnością, niż jedynie hybrydę o ciętym języku oraz przepełnioną krytyzmem. Dziewczynie potrzeba osób potrafiących ją..."rozkręcić", sama z siebie, nie wyciagnie pierwsza dłoni do znajomości, wiekszość relacji, nawiązuje...przypadkiem.

Wygląd

Blair jest właścicielką długich, pół ciemnych blond włosów. Jej oczy są zielone, natomiast obwódka wokół źrenicy, ma kolor brązowy, tak, Blair ma heterochromię, objawiającą się wspomnianą obwódką.Dziewczyna często słyszy od krewnych iż ma oczy po ojcu, nie mal identyczne. Brwi tak jak włosy, upiorka ma w odcieniu ciemnego blondu. Gargulka ma wysoko usadowione czoło, co automatycznie powiększa jej głowę. Jak każdy gargulec dziewczyna ma skrzydła i charakterystyczne uszy. Posiada także ogon, często go ozdabia np. kokardą lub bransoletkami. Z racji genów ducha, nastolatka zyskała przeźroczyste dłonie, stopy oraz charakterystyczny kolor białek ocznych a także tzw "duchową aurę" o barwie pastelowego błękitu. Warto dodać, że upiorka posiada pieprzyki w charakterystycznych miejscach, jeden na brodzie, drugi zaś na palcu ozdobnym lewej stopy.

Relacje

Rodzina

Blair jest córką gargulicy oraz ducha. Matka upiorki Meredith, z wykształcenia kucharka, obecnie zamieszkuje Upioryż, wraz z przyszywaną siostrą Blair, Veronica. Veronica, nie jest hybrydą, lecz "pełnoprawnym" gargulcem, a także z ojczymem dziewcząt, wilkołakiem Peter'em, z wykształcenia mechanik. Prócz tego, dom rodzinny matki Blair zamieszkuje ojciec Peter'a - Stan. Dziewczyna, szczerze nie przepada za wilkołakiem w średnim wieku. Peter, posiada dwójkę dzieci z pierwszego małżeństwa, Conrada oraz Martinę, Blair z całego serca nienawidzi tej dwójki. Meredith, posiada siostrę imieniem Monique, która ożeniła się z innym gargulcem, Arthurem. Nie mają dzieci. Od strony rodziny matki, Blair jest w stanie wymienić z imion córkę siostry swojej babci, Eve, jej dzieci 14 letnią Natanielę, 36 letniego Damiana, który posiada żonę, Agness oraz syna z pierwszego małżeństwa - Patricka, a także 43 letniego Martina, który również założył rodzinę wraz z demonicą Caroline, posiada dwójkę synów: 10 letniego Erika oraz 2 letniego Alexa. Oczywiście, możnaby dalej wymieniać, gdyż drzewo genralogiczne Meredith jest ogromne. Ojciec Blair - Melchior, pochodzi z szanowanego w XIX - wiecznym Upioryżu, rodu Willows. Mało kto wie, że ród ten jest rodem arystokrackim, oraz został założony, przed sześcioma wiekami, by połączyć zwaśnione światy normalsów oraz potworów. Melchior, posiada od zawsze zazdrosnego o niego brata bliźniaka (dwujajowego) imieniem Worthram, Worth jeszcze bardziej znienawidził brata, kiedy to w jego ręce trafiła rodzinna pamiątka, gdyż ojciec bliźniaków - Markus zdecydował, że to młodszy potomek jest godzien, by wziąść na siebie związaną z pamiątką odpowiedzialność oraz rodzinną rezydencję a także pokaźny spadek. Matka Blair, do 118 urodzin Blair nie kwapiła się z wyjawieniem córce prawdy o pochodzeniu ojca, oraz fakcie bycia hybrydą. Duch zniknął (jak się okazało z winy brata) przed pierwszymi urodzinami dziewczyny.

Miłość

Blair nie jest 'flirciarą', przez cztery wieki swojego istnienia, nie miała chłopaka, nie zdobyła się na odwagę, by jakiegoś poznać bliżej (mimo, iż parę razy strzała Amora ją trafiła, o dziwo wszyscy, którzy stali się jej obiektami podświadomych westchnień, byli jej kolegami z klasy). Zawsze dziwiła się jak szybko dziewczyny tracą głowy dla chłopców, poprzysięgła sobie, że nigdy nie zniży się do ich poziomów i dla żadnego się nie zmieni. Dotychczas, Blair chłodno traktowała sprawy sercowe, co więcej przyglądała się znanym sobie parom, by zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi w "chodzeniu ze sobą". Gargulka nie ingeruje w związki innych, takie sprawy jak uczucie do drugiej osoby wolała pozostawić doświadczonym osobom.  W Straszyceum, upiorkę znowu trafiła strzała Amora, pomimo żadnego wlaściwie doświadczenia w byciu w związku z drugą osobą,tak  złożyło się, że dziewczyna obecnie spotyka się z Justinem Sainą, jest nim zauroczona po same uszy. Wbrew pozorom, tę dwójkę łączy wiele cech, na przykład, brak doświadczenia w sprawach sercowych, czy wstydliwość do okazywania uczuć, po za tym, dzielą ze sobą wiele pasji i prawdopodobnie, nic już nie rozdzieli tej dwójki. Przy jego osobie, serce gargulicy znacząco stopniało, a ona sama zrozumiała że pozytywne emocje oraz więźi z innymi osobami nie są przejawem słabości. Zaczęła odkrywać siebie samą na nowo, stała się mniej zamknięta w sobie. Warto dodać, iż dżinn jest pierwszą osobą, jaką dziewczyna obdarowała tak głębokim uczuciem, wobec czego często zachowuje się niczym porzucona nastolatka przeżywająca załamanie sercowe, kiedy tylko jest zmuszona rozstać się z chlopakiem na dłuższy okres. Większości, to zachowanie zdaje się być śmieszne, no cóż, ducho gargulica jest zielona jak szczypiorek na wiosnę w temacie związków, nie ma co się dziwić. Pierwszy poważny związek upiorki, który nastał dopiero w liceum.

Przyjaciele

Dziewczyna przyjaźni się z Amelie Purrmeow , Natasha Markov , San-Hee Yumeha,Victoria Chainsmeow i Lahelą Langour a także ze swoim chłopakiem, Justinem.

Znajomi

Blair, ma baardzo duże stadko znajomych z wśród nich są: Madiredalineida Mayahuel, Jay Asmod, Otto VonRust, Margaret Marble, Muką Karel Utrpeni, Justine Saina,Willow Martagon, Leila Crowne , Avaron Ronuisge , Paulette Colourie , Libellule Luisant , Marina Nazarova , Katie Bloodeyes, Leah Snowchains, Asami Pralines, Michelle Cake, Willa Hūishoū, Genevieve Sequin-lux, Miusa Harumi, Cynthia Zaijian, Carol Bodmin ,Kornelia Huld, Sora Yamauchi, Poppy Hokkaido, Sandra Nadolna, Raquelle McTharpyo oraz Cataleya Russo.

Wrogowie

Blair z całego serca nie przepada za wścibskim Hatimem Scythe, którego jest gotowa nawet pobić, nie bacząc na jego groźną aparycję, mimo różnych pogłosek, Blair nie boi się Hatima ani trochę, a także za zołzowatą i wredną  Sechmet Saytarą. Nie lubi także Cassidy PurrMeow, którą uważa za rozpieszczoną egocentryczkę.

Zwierzak

Pupilkiem Blair jest samiczka rasy York Shire Terrier o imieniu Tina. Suczka nie jest typowym pieskiem, posiada kamienne skrzydła. Tina jest chodząco-latającą słodkością, lubi się przytulać i spać w łóżku swej pani. Gargulica w przeszłości była właścicielką rybek, chomika, a nawet żółwia, jednak nie potrafiła się nimi opiekować. W dzieciństwie posiadała też owczarka niemieckiego imieniem Kala. Od najmłodszych lat Blair marzy o szczurze. Mimo wielu stereotypów i niepochlebnych opinii na temat tych gryzoni, gargulica uważa, że są słodkie i kochane. W ostatnim czasie Blair zaczęła wracać do tego marzenia. Wybrała już nawet imię dla swojego szczurka - Remy.

Historie relacji

Z Amelie Purrmeow

Przyjaciółki

Z Lahelą Langour

Przyjaciółki

Z Victorią Chainsmeow

Victoria dostała bardzo słabą ocenę z historii na koniec półrocza, żeby to poprawić musiała zaliczyć na najlepsze oceny jeden wielki sprawdzian ze wszystkich tematów półrocza. Upiorka była pewna, że nie da rady zaliczyć sprawdzianu, więc postanowiła poprosić jakiegoś mądrego upiora o pomoc. Z jej obliczeń wynikało, że Blair DeGhoul jest bardzo mądra, dlatego postanowiła poprosić ją o pomoc. Gargulec bardzo chętnie przystał na tę propozycje i zaproponowała, by przyjść do duszki i pomóc w nauce. Kotołaczka się zgodziła i po szkole poszły do domu Victorii. Blair tłumaczyła zagadnienia Victorii przez całą noc, a potem przed pójściem do szkoły odpytała z całego materiału. Chociaż obie były potem przez cały dzień niemalże nieprzytomne, ponieważ nie spały całą noc, Victorii udało się zdać sprawdzian na najwyższą możliwą ocenę. Duszka uznała, że ma wielki dług wobec Blair i postanowiła ją bliżej poznać. Do dziś są wspaniałymi przyjaciółkami.

Z Justinem Saina

Niegdyś przyjaciele, okazjonalnie razem widywani. Dobrze poznali się tak właściwie dzięki Amelie, która zaprosiła ich do wspólnej nauki jednej z pasji kotki - aktorstwa. Blair bardzo wkręciła się w ten temat, a nawet w przeszłości była fanką chłopaka (i do dziś została) często plątał jej się jjęzyk przy jego osobie albo głupio się uśmiechała, kiedyś wolałaby przefarbować włosy na kolor zielony, niż się do tego publicznie przyznać. Pewne jest, że hybrydka nie pozwoli absolutnie nikomu obrażać chłopaka ani wyśmiewać się z jego twórczości, była gotowa (z resztą, nadal jest) nawet zrobić komuś krzywdę gdyby taka osoba się znalazła. Ich wspólna relacja, po jakimś czasie nabrała zupełnie...nieoczekiwanego obrotu. Pewnego czerwcowego popołudnia, Blair wybrała się samotnie do kawiarnii na filiżankę swojej ulubionej herbaty. W krótkim czasie, spotkała po drodze Willę, która ze łzami w oczach biegła w stronę dormitorium. Gargulica zastanowiła się chwilę co się stało, jednak nie skupiała się nad tym zbyt długo. Przeszła przez ulicę, a po drugiej stronie znajdowała się jej upragniona kafejka. Podeszła do kasy z pieniędzmi w ręku i już miała składać zamówienie, ale jej wzrok przykuł załamany Justin. Ostentacyjnie odeszła od kolejki, aby spytać go co się stało. Dżinn uniósł wzrok, a Blair ujrzała jego smutne oczy, połyskujące od nadmiaru łez. Chłopak niechętnie odpowiada, że nie ma ochoty o tym rozmawiać, na co gargulica odsunęła krzesło naprzeciwko niego.
- Widzę, że coś Cię trapi... Jeśli nie chcesz o tym mówić, nie nalegam, ale... wiedz, że możesz na mnie polegać w trudnych chwilach. Zawsze będę mogła Ci pomóc. - powiedziała i już miała wracać do kolejki, kiedy dżinn złapał ją za rękę.
- No dobrze... Wszystko Ci opowiem. - odparł Justin.
Chłopak opowiedział gargulicy o swojej ostatniej, felernej randce z Willą, Blair o mały włos na wieść, że żywiołaczka powietrza zostawiła go dla swojej muzycznej kariery, posunęła się do obrażenia jej i wykrzyczenia na temat dziewczyny najgorszych obelg.
- Co za... JAKBYM JĄ TERAZ TU MIAŁA TOOO... - urwała, spoglądając w smutne i rozżalone oczy Justina.
Uświadomiła sobie, że publiczne obrażanie jego byłej dziewczyny wcale nie poprawi jego humoru oraz sytuacji w jakiej się obecnie znajduje. Po chwili ciszy, wzięła do ręki łyżeczkę i położyła ją sobie na nosie. Gdy Justin zobaczył, co wyprawia, zaczął się śmiać na cały głos, a Blair razem z nim. Zamówili sobie po filiżance ulubionej herbaty upioryżanki, Earl Grey. Rozmawiali tak długo, dopóki kawiarnia nie została zamknięta. Po drodze do szkoły, opowiadali sobie przeróżne historie z dzieciństwa. Pierwsze miłości, pierwsze porażki i pierwsze zawody miłosne. Niektóre komiczne, a niektóre dołujące i smutne. Blair miała tylko odprowadzić Justina do pokoju i wrócić do własnego, ale jej plany zostały pokrzyżowane. Dżinn ponownie miał pustkę w sercu.
- Co mogłabym zrobić, aby poprawić Ci humor? - spytała Blair, pragnąc go pocieszyć.
- Występy i śpiewanie zawsze polepszają mi nastrój... Wtedy czuję, że ktoś mnie słucha i komuś się podoba to co chcę przekazać poprzez muzykę. - powiedział Justin.
- To śpiewaj! Śpiewaj o tym co gra w Twej duszy!
- Zaśpiewaj ze mną.
- Co? Ja nie... ja nie... ja nie śpiewam...
- Przecież umiesz śpiewać.
- Nie umiem...
- Czyli nie chcesz mi pop...
- No dobra...
Zaczęli śpiewać. Mijały godziny i godziny. Śpiewaliby do białego rana, ale dokładnie o 22:30 Blair dostała od Amelie następującą wiadomość: "BLAIR GDZIE TY SIĘ SZLAJASZ PO NOCY!!?? SZUKAŁAM CIĘ W CAŁEJ SZKOLE I NIGDZIE CIĘ NIE MA, MARTWIMY SIĘ, ODPISZ JAK NAJSZYBCIEJ >.<"
- Eh... chciałabym dłużej zostać, ale muszę już wracać... przyjaciółki się o mnie martwią...
Justin przytulił ją na pożegnanie, gargulica odwzajemniła uścisk, a na jej twarzy pojawił się rumieniec.
- Jesteś jedyną osobą, która odwzajemnia moją miłość do prawdziwych kolorów... - chłopak miał na myśli, piosenkę którą razem śpiewali od kilku godzin.
- Czuję to samo co Ty...
Blair wyszła z pokoju i cała roztrzęsiona pobiegła do swojego. W jej głowie pojawiło się tyle myśli na raz... Co tak naprawdę czuje do Justina? Czy to coś więcej niż zwykła przyjaźń? Nie wiedziała co ma o tym myśleć. Po raz pierwszy od tak dawna poczuła motylki w swym kamiennym brzuchu na widok jakiegokolwiek osobnika płci przeciwnej. Była szczęśliwa, smutna, zdziwiona, rozmarzona, roztargniona i zdołowana jednocześnie. Weszła do pokoju, w którym czekały na nią Amelie i San-Hee.
- Gdzieś ty była!? - krzyknęła Amelie.
Blair zamknęła za sobą drzwi i przywarła do nich plecami.
- Chyba się zakochałam...
Nazajutrz, Blair ku namowom Amelie i błaganiom San-Hee , Upiorka umówiła się z Justinem na spotkanie. W tym samym miejscu i o tej samej godzinie, co wczoraj. Kotołaczka zajęła się kreacją i wyglądem gargulki na to spotkanie. Upięła jej włosy, zrobiła makijaż, pomalowała paznokcie i pożyczyła sukienkę, biżuterię oraz żakiet idealne na tę okazję. San-Hee robiła jej zdjęcia, a gdy Blair już wyszła z pokoju, aby pójść prosto do kawiarni, dziewczyny nie mogły usiedzieć w jednym miejscu.
- JA NIE WYTRZYMAM! - Amelie wydarła się na cały głos i z hukiem otworzyła szafę, z której wyciągnęła płaszcz, kapelusz, okulary i sztuczne wąsy, ubrała swój kostium i poszła za Blair. W kawiarni, usiadła kilka stolików dalej od Blair i Justina i wzięła do ręki kartę z proponowanymi deserami i napojami, w której wycięła pazurem dwa kółka na oczy.
- Wiesz... chciałbym Ci powiedzieć, że... jestem w Tobie zakochany... - powiedział niepewnie chłopak.
- Ja... czuję to samo... - odpowiedziała Blair.
- POCAŁUJCIE SIĘ WRESZCIE!!! - krzyknęła kotołaczka, a Blair i Justin pocałowali się i zostali parą. Prawdopodobnie na zawsze.

Z San-Hee Yumehą

Blair i San znają się od dawien dawna. Upiorki zaprzyjaźniły się na czacie. San-Hee dodała na swój profil na Strachbooku zdjęcie z Paryża, które zrobiła podczas wakacji. Zaczepiła ją Blair, która dzięki swoim zdolnościom obserwatorskim dostrzegła w tle samą siebie i tak zaczęła się ich znajomość... Duszyca i gargulka codziennie wchodziły na czat i pisały ze sobą nawet w nocy. Można powiedzieć, że odnalazły wspólny język. Kiedy jakaś nie wchodziła na czat o regularnej godzinie, druga zastanawiała się, czy wszystko u niej dobrze. To San-Hee zaproponowała Blair, by skorzystała z programu wymiany uczniowskiej i spędziła trochę czasu w Straszyceum.

Z Natasha Markov

Z Blair poznały się w sytuacji, która dla nich obu nie była zbyt przyjemna. Pewnego ranka do Natashy podbiegła Amelie, wyraźnie zdenerwowana czymś, co nie wróżyło nic dobrego. Zanim hybryda zdążyła zadać pytanie, kotka pociągnęła ją za sobą, mówiąc, że nie ma czasu na wyjaśnienia. Zaprowadziła ją do sali gimnastycznej, gdzie oprócz niepełnej drużyny potworniarek, stała Blair ze skrzyżowanymi ramionami. Natasha kojarzyła dziewczynę z różnych opowiadań Amelie, głównie tych ostatnich, dotyczących podbojów miłosnych gargulki. Przywitała ją z uśmiechem, na który Blair starała się szczerze odpowiedzieć, ale nie dało się ukryć, że była niezadowolona.
- Więc, o co chodzi z tym ciągnięciem mnie przez połowę szkoły? - zapytała Nat, zaczynając czuć się trochę niepewnie przez zaistniałą sytuację.
- I mnie - dodała gargulka, poprawiając swoje okulary.
- Ekhm... - odchrząknęła Amelie, przybierając poważny wyraz twarzy, jakby to była sprawa i śmierci... ale hej, gdyby tak było, to Blair nie musiałaby się przejmować, bo i tak nie żyje - to akurat dodała w myślach Nat, za bardzo rozmyślając nad słowami, które miały paść. - Potrzebuję was w składzie potworniarek, na jedną grę. I nie mogę przyjąć odmowy, bo każda inna kompatybilna osoba nagle złamała nogę lub ma ważny test.
- Ja? - powiedziały w tym samym czasie zdziwione dziewczyny, patrząc najpierw z niedowierzaniem na Amelie, a potem na siebie. - My?
- Jesteście bardzo kompatybilne, booo... um... zawsze pomożecie przyjaciółce w potrzebie? - Kotołaczka przybrała najbardziej niewinny wyraz twarzy, po czym złożyła ręce. - Proszę, jesteście moją ostatnią nadzieją...
W tym Amelie miała rację - dziewczyny zawsze starały się pomóc swoim przyjaciołom w potrzebie, a Natasha szczególnie nie potrafiła odmawiać, chyba, że tyczyło się to wstania przed dziesiątą nad ranem. Zgodnie popatrzyły na siebie z gargulką, po czym kiwnęły głowami, prawie natychmiastowo żałując tej decyzji. Amelie uśmiechnęła się szeroko i klasnęła w dłonie, biorąc obie przyjaciółki za ręce, by zaprowadzić je do szatni. Bo szybkim przebraniu się w kostiumy, dołączyły do reszty składu potworniarek. Kapitana zastępowała Amelie, więc to ona uczyła je układu na ten mecz. Dziewczyny... nie radziły sobie najlepiej. Szczególnie Blair, która nie miała takiego doświadczenia w chodzeniu na obcasach, a tańczenie w nich to zupełnie inny poziom trudności. Nat nadrabiała to trochę potajemnym tańczeniem w domu układów tanecznych z jej ulubionych piosenek oraz prawdopodobnie przebiegnięciem dwóch kółek na obcasach w trzeciej klasie. Szybko się jednak męczyła, co przynosiło podobne efekty, co u gargulki. Dostały tylko godzinę przerwy przed meczem, którą poświęciły na łapaniu oddechu oraz rozmyślaniu, czemu popełniły taki poważny błąd. Porozmawiały trochę ze sobą, dowiadując się o swoich wspólnych zainteresowaniach. Mecz w końcu się rozpoczął, więc nie miły więcej czasu na przyjemności.
- Jeśli dzisiaj umrę, to niech rozsypią moje prochy nad plażą w Malibu - powiedziała Nat wystarczająco głośno, by usłyszała ją Blair.
- Czemu w Malibu?
- Mnie pytasz? Po prostu brzmiało romantycznie - odpowiedziała zdenerwowana hybryda, mierząc wzrokiem dużą widownię, jaka się zebrała na trybunach.
- Jeśli umrzemy, to umrzemy razem - skwitowała gargulka, z dziwnie pewnym uśmiechem.
- Ale ty...
- Nie pytaj, po prostu brzmiało romantycznie. - Na ten tekst Natasha trąciła Blair lekko ramieniem, rzucając jej szybki uśmiech.
Tym samym potworniarki zaczęły wykonywać swój układ i rzucać hasła motywacyjne w stronę drużyny Straszyceum. Blair i Natasha z całych sił próbowałby nadążać za resztą dziewczyn i śledzić ich ruchy, co przynosiło średni skutek, ale jakiś przynosiło. Nikt nawet ich nie wygwizdał... jeśli cheerleaderki można wygwizdać. Wszystko wydawało się być w porządku, dopóki nie przyszedł moment na zrobienie ostatniej figury - piramidy. To zdecydowanie było ponad możliwości obu dziewczyn, które dodatkowo były zmęczone tak długim wysiłkiem fizycznym. Amelie w ostatniej chwili przegrupowała resztę dziewczyn tak, aby i bez Natashy i Blair piramida się udała. Obie hybrydy nadal znajdowały się zbyt na widoku, a zejście z niego nie przyszło Nat do głowy, kiedy krzyknęła do gargulki:
- Zachowuj się naturalnie!
A sama położyła się na ziemi w pozie przypominającej w pół Kim Kardashian leżącą na plaży, a w pół sikającego psa. Blair na ten widok zrezygnowała z jakiegokolwiek starania się, by pozować, i po prostu machała pomponami, usilnie ukrywając swój uśmiech. Koniec końców, drużyna Straszyceum przegrała, jednak w duszy Natasha i Blair czuły się zwycięzcami... jeśli za nagrodę można liczyć pot i łzy. Po tym wydarzeniu zaczęły się ze sobą przyjaźnić.

Z Willa Hūishoū

CDN

Z Madiredalineida Mayahuel

Połączyła je artystyczna dusza. Poznały się na lekcji plastyki, Madi zauważyła szkicującą Blair, była zaciekawiona jej pracą, wobec czego ukradkiem podpatrywała co maluje hybryda, ale nie dane jej było dostrzec zbyt wiele. W pewnej chwili, zdenerwowana zerkaniem bginki, Blair głośno spytała co Madire wyprawia, ta prosto z mostu, odparła że przygląda się jej pracy. Hybrydka, zawstydziła się, po czym przycisnęła do siebie szkicownik mocniej, po pewnej chwili, jednakże wróciła do malowania. Madiredalineida, poprosiła o kartkę oraz ołówek, hybryda wyjęła z włosów malutki ołóweczek, wydarła kartkę ze szkicownika po czym podała bogince przedmioty, Blair była pod wrażeniem szkicu Madiredalineidy. Przez resztę zajęć malowały w ciszy, lecz po lekcji wymieniły się adresami E-mail, zostały znajomymi.

Z Muką Karel Utrpeni

Muka i Blair są znajomymi, często mijaja się na korytarzu szkolnym. Hybrydka lubi towarzystwo córki Licha, oraz uważa ja za wartościową osobę, choć często denerwuje ją podejście Muki do chłopaka paryżanki, więc uparcie próbuje ich ze sobą "przeprosić" .

Z Justine Sainą

Mają dobre relacje, ale są razem rzadko widywane.

Z Willow Martagon

Willow i Blair utrzymują przyjacielskie relacje, gargulica podziwia zapał Willow odnośnie ochrony środowiska.

Z Leila Crowne

Leila oraz Blair zaznajomiły się podczas jednej z przerw od nauki. Amarok, siedziała samotnie w kawiarence, nie daleko szkoły, przeglądała swoje stare, wrzucone na bloga fotografie stylizacji. Mimo iż miała dużo spraw na głowie, pracę domową, sesję na bloga a jej "prywatni" fotografowie - San-Hee Yumeha oraz (co zdziwiło dziewczynę, bo normalnie chłopak nie odstępował jej prawie że na krok) Carol Bodmin byli zbyt zajęci swoimi prywatnymi sprawami, to jeszcze musiała posegregować lakiery do paznokci oraz cienie kolorystycznie (na potrzeby kolejnego posta) które przytaszczyła do kawiarni, w wielkiej, beżowej walizce z wyrytymi swoimi inicjałami na zgrzewie. Leila była świadoma, iż czas nie jest łaskawy i powinna wziąć się do pracy, jednakże nie potrafiła tamtego dnia porządnie się skupić. W pewnym momencie, na posadzkę upadła jej kosmetyczka, którą przypadkiem strąciła ręką, amarok nie zauważyła tego incydentu. Po chwili do jej stolika podeszła Blair, która podniosła kosmetyczkę z ziemi, po czym położyła ją na stole. Leila, która dopiero po przybyciu zorientowała się co zrobiła nieświadomie, podziękowała gargulicy, w odpowiedzi Blair zaczęła komplementować zestawienie ubrań, które Leila miała tego dnia na sobie, zaczęła także wychwalać wyczucie Leili do doboru kolorów, poprawnie i bez żadnego przejęzyczenia, hybryda nazywała każdy odcień co zrobiło na blogerce wrażenie. Hybryda oraz Amarok zaczęły dyskutować, i tak polubiły wspólne konwersacje, po jakimś czasie, Leila stwierdziła, że musi już iść, Blair, która nie chciała zakańczać konwersacji z Leilą, spytała się blogerki o powód jej chęci do odejścia od stolika, ta opowiedziała jej o planowanych sprawach oraz pracy domowej. Blair, zaproponowała swoją pomoc, na co Leila chętnie przystała. Hybryda szybko ogarnęła pracę domową upiorki, po czym przystąpiła do kolorystycznej segregacji lakierów oraz cieni, co było dla dziewczyny dużą frajdą, gdyż sama ten sposób segregacji praktykuje. W międzyczasie, Leila szykowała przedmioty potrzebne do sesji na bloga, po skończonej pracy, Blair wykonała dla Leili parę zdjęć, korzystając z prywatnego aparatu, którego szczęśliwym trafem taszczyła ze sobą cały dzień, może nie było to powszechnie wiadome, ale hybryda miała spore doświadczenie oraz umiejętności w zakresie malowania światłem. Pożyczyła Leili kartę pamięci, by ta mogła przejrzeć jej pracę, wymieniły się mailami, zostały znajomymi.

Z Avaron Ronuisge

Znajome z widzenia, ze szkolnego korytarza. Dwie rzeczy które najmocniej łączą te dwie dziewczyny, yo artystyczne dusze oraz miłość do nakryć głowy.

Z Samuelem Woodland

Blair oraz Samuel poznali się w szkole, a ściślej mówiąc na korytarzu. Elf już samym swoim strojem wywarł na gargulicy wrażenie, bowiem prawie że w ogóle nie widywała w Straszyceum chłopców, którzy ubieraliby się równie elegancko, dobre zdanie na temat osoby Samuela podwyższyło się kiedy chcąc wejść do klasy, by zabrać zapomniany piórnik, Samuel otworzył drzwi gargulicy, był przy tym tak miły oraz dystyngowany, że Blair poczuła się niczym dama z wyższych sfer. Kiedy zabrała rzecz, spostrzegła, że przy drzwiach nadal stał Samuel, wyszła z pomieszczenia, a elf zamknął za dziewczyną drzwi, przy okazji komplementując jej okulary, ta lekko i trochę nerwowo się uśmiechała, tak jak tylko Blair potrafi. Na pożegnanie elf pocałował upiorke w dłoń, co wprawiło ją w lekkie zakłopotanie, ale w tym dobrym znaczeniu.. Obecnie często widują się w szkole, czy to na przerwie czy na lekcji.

Z Sakurą Naegi

Sakura i Blair poznały się w Straszyceum, właściwie z inicjatywy Sakury, którą zaciekawiła osoba gargulicy, imponowały jej osobowość Blair oraz to, że bez jakichkolwiek oporów jest sobą. Zaczęła z gargulicą dyskutować o wszystkim i o niczym, o tym, co je najbardziej drażni, co lubią, a czego nie... ich relacje zacieśniły się bardziej, kiedy Blair broniła jednej ze swoich ukochanych piosenek przed niezbyt miła grupą koleżanek. Ciętym językiem dogadywała im, mówiąc, że nawet nie wiedzą z ilu depresji wyciągnęła ją ta piosenka. Sakura dołączyła do gargulicy i z równie ciętym językiem pogoniła kota "koleżankom", od tamtej pory Sakura urosła w oczach Blair, zostały dobrymi przyjaciółkami.

Z Paulette Colourie

Mają dobre relacje, są razem widywane głównie na kółku plastycznym.

Z Libellule Luisant

Z ważkołaczką gargulica utrzymuje przyjacielskie stosunki, łączy je mocny charakter i to, że mają dużo do powiedzenia.

Z Kornelia Huld

Ich znajomość zaczęła się całkowicie przypadkiem. Upiorki, początkowo wpadły na siebie na szkolnym korytarzu podczas przerwy, Kornelia wytrąciła przypadkowo hybrydzie kubek z herbatką, po który Blair stała aż pół bitej godziny w kolejce w kawiarence. Początkowo hybryda była nie zbyt zadowolona z tgo faktu, ale widząc skołowaną minę huldry, użarła się w w język. Zaproponowała Norweszce wspólny "poznawczy" wypad do kawiarenki, ale Kornelia wtedy uciekła zostawiając Blair samą. Jakiś czas później, Blair odnalazła trollicę jak samktnie siedziała z zeszytem do projektowania, podeszła do niej, po czm wręczyła trollicy kubek z napojem mówiąc przy tym "Skoro nie chciałaś pójść do kawiarnii, kawiarnia przyszła do Ciebie" huldra zaśmiała się szczerze, tak nawiązała się między nimi rozmowa. Dzisiaj często widują się na szkolnym korytarzu, mogą na siebie liczyć.

Z Mariną Nazarovą

Marina i Blair mają dobre relacje, łączy je m.in. obawa o przyszłość i uczucie oderwania od innych.

Z Howly Owll

Mają świetne relacje, wiele je łączy i są razem często widywane.

Z Cherry Cheedar

Blair, cóż, nie przepada za Cherry z uwagi na jej lekko chaotyczne podejście do spraw. Jednakże toleruje szczurzycę i nie odmawia jej pomocy.

Z Katie Bloodeyes

Znajomość z Blair zaczęła się zwyczajnie od przypadkowego spotkania na lunchu i siedzenia razem. Później spotykały się częściej na korytarzu i po prostu gadały. Potrafią znaleźć wiele tematów i bardzo lubią ze sobą rozmawiać.

Z Sora Yamauchi

Blair i Sora po raz pierwszy spotkały się na szkolnym korytarzu. Ich znajomość opierała się jedynie na wymianie spojrzeń i pytań typu "Która godzina?", aż do momentu, jak zostały wrobione we wspólny projekt - miały przygotować stroje dla kółka teatralnego. Słynąca z kompletnego braku wyczucia modowego Blair broniła się rękami i nogami, jednak Sora stwierdziła, że tak zostało postanowione i tak będzie. W efekcie dzięki pomysłom Sory i zmysłowi do wybierania kolorów Blair obie podbiły serca kółka i nauczycieli.

Z Margaret Marble

Blair i Margaret poznały się, kiedy Sapphire miała sesję zdjęciową w Upioryżu. To była sesja plenerowa, a nieopodal na ławce siedziała Blair DeGhoul, która była zajęta rysowaniem jakiegoś pejzażu. Margie miała chwilę wolnego i tradycyjnie postanowiła się napić kawy. Usiadła obok gargulicy i z podziwem spojrzała na pejzaż, który namalowała Blair. Gargulica zaobserbowana swoim malunkiem nie zauważyła, że ktoś przy niej usiadł i poczuła się speszona, tym bardziej, że wzięła Margaret za jedną z modelek. Upiorka uprzedziła jej pytanie i powiedziała, że jest menadżerką i ma teraz chwilę wolnego. Upiorki przedstawiły się i zaczęły rozmawiać na różne tematy. Pochodziły z dwóch światowych miast i wymieniały się doświadczeniami na temat życia w Upioryżu, czy Deadiolanie. Margeret czuła, że znalazła pokrewną duszę i było jej smutno na myśl, że jest tu tylko przejazdem. Przez cały pobyt w Upioryżu, Margie, gdy miała wolną chwilę, spotykała się z Blair w tym samym miejscu gdzie się poznały. Upiorki szybko znalazły wspólny język i umacniały więzi. Gdy nadszedł dzień wyjazdu, gargulice wymieniły się numerami komórek i postanowiły zostać w telefonicznym kontakcie. Są ze sobą na tyle blisko, że Margie uważa Blair za przyjaciółkę.

Z Ottem VonRust

Mają dobre relacje, to właśnie z Blair duch zaprzyjaźnił się po raz pierwszy odkąd zaczął uczęszczać do MH.

Z Carolem Bodmin

Bestia poznała Blair na lekcji języków martwych podczas jej występu z pracą na temat kultury indyjskiej. Po jej wypracowaniu zapragnął dowiedzieć się coś więcej o ichniejszej sztuce, więc udał się do gargulicy z paroma pytaniami. Na niektóre niestety nie znała odpowiedzi. Carol zaproponował wspólny wypad do muzeum kultur Orientu na co Blair chętnie przystała. Obecnie raczej nie ma między nimi jakiejś zażyłej relacji - powiedzą sobie "Cześć" mijając się na korytarzu i to wszystko.

Z Poppy Hokkaido

Blair o dziwo bardzo lubi Poppy, za jej osobowość, styl i świetną organizację, stara się jak najczęściej przebywać w jej towarzystwie.

Z Jayem Asmod

Dobry przyjaciel dziewczyny, mijają się często na szkolnym korytarzu. Dziewczyna stara się utrzymać z demonem dobre relacje, imponuje jej jego znajomość tylu gatunków herbat, oraz to że ma tylu prawdziwych przyjaciół i energii, a jednoczesnie jest ułożony i taktowny.

Z Cataleyą Russo

Dobra przyjaciólka Blair, doskonale rozumie jej problemy z włosami - Blair również nie cierpi swoich "kłaków" i często na nie narzeka. Po za tym imponuje jej jej włoskie pochodzenie.

Z Hatimem Scythe

Hatim poznał Blair i Justina podczas lekcji sztuki. Każdy miał się do kogoś dosiąść, aby stworzyć parę. Niestety, choć hybryda początkowo miała zamiar podejść do swojego chłopaka to uprzedziła ją jego siostra. Jedyne wolne miejsce znajdowało się koło Hatima, który z niezadowoleniem patrzył w stronę Virgo, do której przysiadła się Agnes. Chcąc nie chcąc to on był jej partnerem przy pracy. Początkowo wszystko przebiegało bez zakłóceń mimo, że całą robotę właściwie odwalała Blair, bo Hatim za bardzo zajął się „wysyłaniem sygnałów” swojej przyjaciółce. W końcu jednak ich zaczepki przerwała robotka, która zażądała od kotki większego skupienia przy projekcie. Ta, choć niechętnie zajęła się pracą. Zirytowany tym faktem żniwiarz postanowił jakoś zwrócić na siebie jej uwagę. Jako że już na niego nie patrzyła a nauczyciel był zbyt blisko, aby mógł się odezwać postanowił zacząć rzucać do niej wiadomości na kartce. Niestety grzebiąc w plecaku okazało się, że nie wziął ze sobą zeszytów, w których z reguły i tak nic nie notował, więc zaczął odrywać kawałki papieru z pracy, którą tworzyła hybryda. Początkowo się nie zorientowała, ale gdy nadszarpnął jeden kawałek zbyt mocno i przerwał on fragment rysunku dziewczyna wkurzyła się i zaczęła na niego kwękać. Hatim oczywiście nie szczędząc swojego języka chcąc załagodzić sytuację zaproponował przycięcie papieru i oddanie do oceny tego, co narysowała, jednak dziewczyna wkurzyła się, że chce dostać ocenę za projekt, w który tylko ona się angażowała i zaczęła go wyzywać. W takim przypadku żniwiarz nie został jej dłużny. Zaczął naśmiewać się z jej wyglądu szydząc, że tylko ślepy chciałby z nią chodzić. Nastąpiła niezła awantura. Wtedy to do akcji wkroczył Justin, który słyszał całą sprzeczkę. Wytknął mu, że traktuje dziewczyny jak „tani towar” i współczuł Vir, której się uczepił. Wyraźnie wkurzony Tim, po ripoście miał ochotę przemówić do niego argumentem siły, ale wtedy to zadzwonił dzwonek informujący o zakończeniu lekcji. Justin zgarnął Blair i gdy podeszli do nauczyciela wyjaśnili mu czemu jej praca wygląda tak fatalnie. Belfer zawołał do siebie żniwiarza, któremu w ramach ugody pozwolił dostarczyć pracę następnego dnia, jednak ocena za nią miała być automatycznie obniżona o połowę. Para od tamtej chwili stara się nie mieć do czynienia z chłopakiem, gdyż chowają do niego uraz. Sam Hatim czasem się na nich odgrywa za felerny dzień, ale para ignoruje jego przytyki.

Zdolności

  • Nieśmiertelność - Blair będąc w połowie gargulcem, a w połowie duchem, jest nieśmiertelna.
  • Przenikalność - Jeśli dziewczyna zechce, może przenikać przez ciała stałe (np.szafy).
  • Telekineza - Blair potrafi przenosić ciała stałe siłą woli.
  • Materializacja - Upiorka potrafi materializować swoje ciało, dzięki czemu czuje ból, czuje gorąc oraz dotyk. Może też odwrócić ten proces, kiedy zechce.
  • Lewitacja - Co prawda dziewczyna posiada skrzydła, aczkolwiek nie korzysta z nich tak często jak z lewitacji. Jedynie w formie zmaterializowanej.

Zainteresowania

Rysowanie i malarstwo

Jako mała dziewczynka Blair codziennie malowała i uwielbiała interpretować obrazy, co z resztą robi po dni dzisiejsze.

Aktorstwo

Blair uważa, że jest wspaniałą aktorką; dziewczyna uwielbia "wcielać" się w inne osoby, by je zrozumieć i szlifować swoje zdolności.

Chemia

(tak najmniej z listy noale...) - Blair jest piątkową uczennicą z tego przedmiotu. Zabawny więc jest fakt, że z matematyki ma same dwójki i jedynki.

Fotografia

Co prawda Blair dopiero zaczyna swoją przygodę z obiektywem, ale już widzi w tym swoją przyszłość. Osobiście gargulica woli robić zdjęcia niż być ich tematem, poza tym wnikliwie analizuje każdy obraz czy zdjęcie. Nic nie umknie jej uwadze.

Astronomia 

Blair do dziś interesuje się tematem konstelacji i innych tym podobnych. Uwielbia patrzeć na gwiaździste niebo.

Krytyka kulinarna, krytyka sztuki, oraz krytyka filmowa (i ogólna krytyka)

Blair to niekryta krytyczka, na każdy temat ma swoje własne i wyjątkowe zdanie. Nie przyjmuje się, kiedy komuś nie pasują jej poglądy. W dziećiństwie bardzo chciała zostać krytykiem kulinarnym (Krytyka i jedzenie, czego można chcieć więcej?). Krytykowanie dziewczynie przychodzi z łatwością, nawet krytyka znajomych czy rodziny.

Herbata

Tak, poznawanie gatunków herbat jak i jej historii oraz smakowanie tego naparu, jest dosyć nowszą, ale za to silną pasją Blair.

Muzyka

Owszem, Blair ma dwie lewe nogi i za grosza głosu, aczkolwiek nie przeszkadza jej to by od czasu do czasu potańczyć czy pośpiewać, dla czystej przyjemności wystarczy, że usłyszy jedną ze swoich ulubionych piosenek, a momentalnie przechodzą jej wszelkie bolączki, a jej nogi rwą się do tańca. Bardzo często także je sobie nuci. Jeśli chodzi o muzykę, gargulica nie ogranicza się do jednego gatunku (choć z jej playliaty muzycznwj przeważa Pop) zna bardzo dużo tytułów, a jej niesamowita pamięć do melodii, jest w tym niesamowicie pomocna. By gargulica zaśpiewała publicznie, potrzebuje "pozytywnego kopa" wystarczy jedna bliska osoba, by,ją rozkręcić. Zawsze chciała nauczyć się gry na keytarze, a jeszcze bardziej na perkusji, gdyż uważa że ma niesamowite wyczucie rytmu, i jest w stanie wystukać rytm każdej piosenki w kimacie pop, jeśli tylko ją usłyszy.

Pisanie piosenek

Blair ostatnio zaczęła pisać własne teksty, jednak trzyma je "w szufladzie" i nie pokazuje ich innym, jak twierdzi są zbyt osobiste. Pisanie, przynosi dziewczynie ogromną satysfakcję oraz poczucie dowartościowania, dziwi aię kiedy słyszy że pisanie jest trudne, gdyż jej idzie to jak bułla z masłem i jest w stanie cały tekst napisać w przeciągu jednego dnia. Posiada nawet specjalny zeszyt barwy indygo, którego nikomu nie pozwala dotykać, spisuje w nim swoje pomysły oraz już gotowe teksty.

Kolekcjonerstwo

Blair, zapalona kolekcjonerka, od kilku lat zbiera wszelkiego rodzaju porcelanowe naczynia, kubki, długopisy,figurki etc. Dla niektórych jej "skarby" mogą wydawać się nie warte zachodu, jednakże lepiej trzymać łapy z daleka od uzbieranych przedmiotów (zwłaszcza od jej ukochanego, porcelanowego kubka).

Biografia skrócona

Blair na świat przyszła siedemnastego lipca, równiutko o godzinie trzynastej (tak przynajmniej twierdzi jej mama. Już od wczesnego dzieciństwa, odstawała od reszty, stanowiąc anomalię w rodzinie. Niecały rok życia, spędziła w Upioryżu, sama z mamą. Przed pierwszymi urodzinami z wiadomych jedynie jej mamie przyczyn, musiała jak najszybciej opuścić Przerażancję. Była wtedy zbyt mała, by cokolwiek zrozumieć. Już we wczesnym dzieciństwie, uchodziła za czarną owcę. Zwykle skupiała się na zupełnie innych rzeczach, niż jej rówieśnicy. Tak, Blair nie przepadała za towarzystwem swoich rówieśników, czy jakimkolwiek towarzystwem i czuła się z tym dobrze. A i inni nie kwapili się by utrzymywać z nią koleżeńskie stosunki i często robiła za klasowe popychadło i obiekt drwin. A to z uwagi na to, że na prawie wssystko reagowała albo płaczem, albo zbyt wielką ekscytacją nie do końca wiadomo było, czego można się po niej spodziewać, czy Ciebie przytuli, czy uderzy w policzek. Wobec czego co najlepiej zrobić? Unikać, niech sobie żyje zdala od nas. Kiedy podrosła i zadała pytanie, czemu wraz z mamą opuściły rodzimy kraj wmawiano jej że powodem dla którego musiały się przeprowadzić, była powódź w rodzinnej miejscowości, co ciekawe za prawie każdym razem kiedy próbowała drożyć ten temat, dostawała lekko zmodyfikowaną wersję, wobec czego szybko domyśliła się że to kłamstwo. Meredith, mama upiorki udała się wraz z nią do Polstrachu, a dokładniej - Krakłowia, gdzie zamieszkały z obecnym partnerem jej mamy. Dwa lata później, na świat przyszła jej młodsza siostra, Veronica która była owocem drugiego związku jej matki. A po narodzinach nowego dziecka Blair czuła się jeszcze bardziej wyobcowana, bowiem Veronica znacznie bardziej przypominała matkę, niż Blair która po rodzicielce nawet nosa nie miała, o kolorze oczu czy włosów nie wspominając. Gargulica, czuła się całkowicie zrzucona na drugi plan, czarna owca w śnieżnobiałym stadzie, jej zakichanej idealnej rodzinki. Niby miała rodzinę, mieszkanie, i niczego materialnego jej nie brakowało. Chciała nowe kredki? Mówiła i dostawała jeszcze tego samego dnia, i co z tego. Psychicznie gargulica, była niczym rakietka do tenisa, albo durszlak. Nie mogła pozbyć się myśli, uczucia które podpowiadało jej że brakuje jej czegoś, albo...kogoś. Wtedy to jeszcze bardziej, zamknęła się w swoim własnym wyimaginowanym światku, bez zmartwień i smutków, gdzie była kochana i podziwiana. Gdzie pełniła niezliczoną liczbę ważnych ról, aby choć na chwilę przestać zadręczać się codzienną monkotonnością i pytaniem samej siebie, czy aby na pewno jest spokrewniona z własną matką. Nie zauważyła nawet, jak bardzo wpłynęło to na jej relacje, z rodziną oraz naukę, nic innego prócz kolejnej "przygody" w krainie wyobraźnii się nie liczyło. Potrafiła godzinami siedzieć i wpatrywać się w ścianę, najzwyklejszy przedmiot czy widziany obraz, a od jej humoru zależało, jaki koniec miała widziana jej oczami historia. W podstawówce, jak się można domyśleć brana była za dziwaczkę, osobliwość. Nie dzieliła zainteresowań nawet z Veronicą. Nie brała udziału w wycieczkach klasowych, które całkowicie jej nie interesowały i mało kto miał okazję wogóle zobaczyć dziewczynę na żywo. Jeśli była widywana, to tylko w towarzystwie pedagogów, obecność osób starszych o te kilka lat od siebie nigdy jej nie przeszkadzała, a i łatwiej z pedagogami się dogadywała co było kolejnym powodem, dla którego szkolna społeczność mogła ją między sobą linczować. Przez większość życia, miała nauczanie indywidualne i żyła w przeświadczeniu że inne osoby, absolutnie nie są jej do szczęścia potrzebne ot taki "buntownik" zawsze solo, nabrała także przekonania że okazywanie więzi z kimkolwiek jest oznaką słabości co spowodowało że stała się dla innych głucha oraz zimna, wręcz zołzowata choć w śrdoku czuła nieustającą pustkę, niewiadomo z kąd, ale nauczyła się z tym jakoś żyć. Impewnie Blair nadal byłaby oziębłą, jędzą, swego rodzaju antybohaterem, "wszystko zależy od mojego nastroju" mającą w nosie inne osoby, po których spodziewała się najgorszego, gdyby nie...Straszyceum. Ta szkoła, naprawdę bardzo wpłynęła na postrzeganie rzeczywistošci Blair. Kiedy do niej przybyła, miała tylko jeden cel: skończyć naukę i wrócić do domu. Bez większych perspektyw na przyszłość. CDN

Niezapomniane cytaty

Tak mam z Tobą problem, po prostu dzialasz mi na nerwy, spadaj
W dobie tych wszystkich pseudorockowych zespołów, nikt już nie szanuje profesji muzyka
To jest moja, Casualowa elegancja

— - o swoim stylu ubioru

Szczęście zwykle płynie od nas, nie do nas

— do przyjaciółki

Odnajduję się w Twoich utworach, Ty widzisz mnie w moich rysunkach. Po co mówić na głos co czujemy, skoro to co nas łączy mówi samo za siebie?

— do Justina

Wiesz co to za uczucie mieć w głowie melodię a nie znać wykonawcy? To...po prostu straszne! Męczy Cię i męczy, a gdy już znajdziesz to nie odstępuje Cię na krok!

— - do koleżanki

Lubię humor, z którego śmieję się nie tylko ja

—- do żmiji

Przy takiej czułości wyznam szczerze, to mnie od razu cholera bierze
Och nic nie szkodzi, rozumiem że wolisz iść sobie na golfa, niż spędzać ze mną czas już po raz któryśtam, nie martw się, będę płakać tak by nikt nie widział

— - kiedy została "wystawiona do wiatru" po kilku minutach spotkania z koleżanką

Sorki, nie nadaję się póki co do świata żywych, proszę mnie ignorować

— - zaraz po przebudzeniu, i dosłownym wpadnięciu na mamę

Cóż mogę rzec, polecam się serdelecznie

—-do znajomych

To może ja pójdę już spać...

—- kiedy zanosi się na kłótnię w domu

Na przyszłość, potrafię się obronić, jeszcze chwila a metal uciekłby z płaczem Ty zaś tak jakby mi przeszkodziłeś za co powinieneś dostać teraz porządny ochrzan ale...Ty o Ty i nie potrafię się na Ciebie złościć, chociaż mam do tego podstawy!

—- do Justina, podczas akcji z Hatimem Scythe

Zombijska mordka i ta sama śpiewka, do każdej osoby z którą ma panicz problem , tylko debil by Cię słuchał

— - w odpowiedzi na zdanie Hatima

Ojej bo się popłaczę, Scythe próbuje zachować resztki swej godności, nie wie co zrobić, ktoś mu wreszcie wygarnął jaką jest szują, ale wiesz co? Tak między nami,mnie przynajmniej rodzice kochają

— - do Hatima, po nazwaniu jej "autystycznym dzieckiem"

Tknij moją drugą połówkę, a poczujesz co to znaczy być połową siebie!

— - do Hatima

Tylko ślepy powiadasz...? Swoją drogą, rzecze to troglodyta metalowiec bez tęczówek...cóż, ja przynajmniej nie potrzebuję rzucać w innych papierem, by zwrócić na siebie uwagę, a właśnie....czyżby ta zieleń była spowodowana zazdrością Hmm? Otóż to! Zajmij się sobą, zamiast maczać palce w życie innych,ogarnij swoje, chłopie

— - do Hatima

Dobrze Tobie radzę, póki co słowem - dla swojej wygody, za przeproszeniem odstosunkuj się od nas, jeśli spadnie mu chociażby włos z głowy, nie ręczę za siebie, potrafię być o wiele gorsza niż Twoja pseudo skórzana kurtka

— - do Hatima

Teraz ta kartka nadaje się idealnie nie na ocenę...ale by WEPCHAĆ JĄ TOBIE PROSTO W GRYDKĘ!

— - do Hatima

Po koego grzyba i czemóż to musieli z mojego ulubionego artysty, zrobić gwiazdę komedii amerykańskiej o erotycznym zabarwieniu, świat już nie będzie taki sam, chcę sobie wyczyścić pamięć...San-Hee, gdzie Tequilla?! Nie chcę, ale muszę się napić, no muszę...matko, byłabyś ze mnie dumna

— - do San-Hee

Na czym ja potrafię grać...hm....na nerwach, rzecz jasna, jestem w tym wirtuozem, nie skromnie mówiąc

—- do Justina

Czemu muszę być fontanną krytyki
Idę się zapić herbatą

—- w odcinku

To było wybitnie nie adekwatne do sytuacji, czy też zwyczajnie nie smaczne

—- w odcinku

Ja nie mogę znowu!!! Bo co? bo jestem kobietą to kadrować nie umiem?! ten ciupek nawet aparatu nie umie trzymać!

—- do siostry

Nie będę tej szmirry oglądać. Bo tam jest facet fotograf! grrr! tylko w tym włącza mi się feministka, tylko w takich przypadkach.

—- Oto, czemu Blair nie ogląda programów a la "Top Model"

Jak mi z fotografią czy muzyką nie wyjdzie, zawsze mogę zostać komentatorem sportowym..albo jakimkolwiek komentatorem, uwielbiam to

—- o sobie

Idź się przypal Beauty Dishem, Fotograforzyno!

—- o takim jednym fotografie mody

Ke ta ma be?

—- "Co to ma być?" z pełnymi od śniadania ustami

Jaki ten debil jest głupi
Przecież to jest śliczne ,rysuje tak paskudnie, że dla mnie wszystko co nie moje jest piękne

—- do koleżanki

Nie! nie namówisz mnie! Mam w związku z tym wyjazdem większą ilość obaw, niż włosów na głowie!

—- Blair do siostry

Wolę robić zdjęcia, niż być ich tematem

—- Blair do znajomej

Och jestem tak paskudna że nie napisałabym że to inspiracja jej pracą, bo przecież nie ma czegoś takiego jak kopiuj - wklei, matko, ale ze mnie świnia, jak ja ze sobą cztery wieki wytrzymałam, o jeju jej ale ze mnie żmija

—- Blair ironicznie po tym jak jej znajoma, stwierdziła że kiedy wykorzysta jej "bazę" pomysłu, wtedy nie będzie już tylko jej. Z naciskiem na jedynie Bazę.

Dzieciaki...ugh,To zło. Weź, Ty im prawdę powiedz, jakie są denerwujące i jak głupio postąpiły to się rozpłaczą, jak idioci, zero samokrytyki! Chociaż gdybym miała kiedyś dziecko...to tylko córkę i tylko imię Constantine, żadna inna opcja nie wchodzi w grę

—- Blair o dzieciach

W razie nie wypału...wszystko będzie moją winą, przyzwyczaiłam się do tego, że wszystko czego się tknę zmienia się w popiół,a le kto wie? może teraz będzie inaczej?...czekaj...skąd Ty wiesz że ja śpiewam?!

—- Blair do Justina

Prawdziwy artysta fotograf nie musi mieć sprzętu za miliony, to jedynie podnosi prestiż... cholerka, szlag zdjęcia trafił! To przez to światło, mówiłam, że jest do bani?! Mówiłam?! Zejdź mi z drogi, muszę teraz po Tobie jak zwykle posprzątać

—- w debiucie

Jezus, nie znacie normalnych piosenek?

—- w odcinku

Weź po prostu przyznaj, że jestem adoptowana!

—- do matki, kiedy dowiedziała się, że jest hybrydą

Nie Blairuj mi tutaj.

—- typowy tekst kiedy ktoś mówi "Blair..."

Słyszałaś o morderstwie w afekcie, padalcu?

—- Blair do takiej jednej zołzy

Życie jest niczym musical. Zawsze znajdziesz powód do uczczenia czegoś lub powspominania.

—- w odcinku

No co Ty nie powiesz...

—- klasyczny tekst Blair

Niezła szpila, Al.

—- do Ally "Octo" Pus

Czasami...rzadko...właściwie to wcale...

—- w odcinku

Wolę marnować (nie)życie w samotności, niżeli z takimi prymitywami jak oni.

—- O klasie

Dziecko, jeszcze chwila, a odgryzę Ci głowę.

—- do czteroletniej, wkurzającej kuzynki

Dobrze, że mam już po egzaminach, bo matematykę oblałabym jak obrus barszczem...

po całości

—- do Veronicii

Owszem, choruję przewlekle na wyobraźnię.

—- na pytanie podczas spotkania odnośnie przyjęcia do szkoły, czy boryka się z jakimiś chorobami.

Kiedy weźmiesz za kilka lat do ręki ten rysunek, pamiętaj o mnie... tak po prostu.

—- do koleżanki

Jak ją pisnę przez ełek to odechce się brudnopisełków!

—- w odcinku

Starym jest się dopiero wtedy, kiedy więcej radości przynosi przeszłość niż przyszłość

—- Do Quartie Von Lubricant

Załamałam się tym załamaniem pogody.

—- do kuzynki

Co będzie ładnie brzmiało z "brylować"? Dryfować? Malować? Piłować?...

—- Pisząc piosenkę

Czy ja się dobrze czuję? Oczywiście, że się dobrze czuję! Czuję się rewela kurczę cyjnie! Uwielbiam kiedy moja praca nadaje się na śmietnik!

—- Blair i jeden z jej sarkastycznych tekstów

Nie możesz uszczęśliwić wszystkich, nie jesteś słoikiem Nutelli.

—- do Poppy

To ja sobie żyły wypruwam, a ona co? Buty na parapet daje. NA PARAPET. P-A-R-A-P-E-T

—- do Veronici

Jeśli to nie jest animacja, musical, serial kryminalny, herbata, baton czekoladowy lub nowa figurka to raczej średnio mnie to obchodzi.

—- do Mamy

Wszystko chyli się ku upadkowi, a ponoć nic nie jest przypadkowe.

—- Blair do Amelie, kiedy czytała jej fragmenty swoich piosenek.

Rodzina to coś więcej, niż kwas dezoksyrybonukleinowy...

—- Blair w debiucie.

Zapamiętajcie, jak Justin to tylko Timberchains!

—- w filmie Amelie and 13 Birthday Disasters kiedy oblała Justina Bittera (taki monsterkowy odpowiednik Biebera) sokiem.

A niech się idzie ciasteczkiem udławić...

—- O swoim nauczycielu religii

FantaKurczęStycznie.

—- Do Amelie

Może nie myśl o czym masz myśleć by o niczym nie myśleć?

—- Blair do koleżanki

Łał, jaka zgęstniała atmosfera, aż można by ją nożem kroić..

—- Blair w kawiarni podczas jakże uroczych konwersacji z przyjaciółkami.

Ale się bura szykuje... idę po coś do jedzenia.

—- Do matki, kiedy ta nie mogła dodzwonić się do żmii

Również ja mam dwie nogi, wannę i kamerkę internetową, ale czy zostanę z tego powodu celebrytką? No właśnie, takie jest chol..ekhem życie

—- Blair o pewnej strachtuberce

Wolę imponować innym swoimi pomysłami i inteligencją oraz niebywałym poczuciem humoru, niż śliczną buźką i szczupłymi, długimi nogami jak co po niektórzy...

—- Blair do Veronici.

Widzisz, klasyki się nie zmienia.

—- Blair do Justine.

Jestem niekonwencjonalnie konwencjonalna.

—- Blair do Cici.

GENIUSZ, Geniusz, geniusz...

—- (ironicznie) o samej sobie, kiedy szukała zeszytu, a miała go ciągle na biurku.

Nigdy nie zemdlałam. Jaki to uczucie?

—- Blair do Piggie.

Leć szukać mózgu, leć!

—- do Veronici, kiedy ta dokądś się śpieszyła i zostawiła syf na podłodze w pokoju.

Santa Maria, mater Dei...

—- do Brie, kiedy ta nie wiedziała, jak odkręcić zakrętki od butelki z sokiem.

Przynieś ciasteczka, prooooooszę... Och, proszę, proszę, proszę...

—- Blair do Victorii, kiedy zapraszała kotoduszycę do siebie

Przekąś coś zanim się zabijesz.

—- Blair do Sonny, która popisywała się zdolnościami kaskaderskimi na motocyklu.

Czekaj... Muszę przetrzeć okulary, bo nie wierzę w to, co odbieram narządem wzroku... okej, ŻE CO?!

—- W debiucie

TINA! Nie masz bliższych w rodzinie?! I czemu przychodzisz tylko wtedy, kiedy coś jem, a tak to mnie lekceważysz?!

—- do swojego psa

Wiesz, kompromis zawsze pozostawia jakiś niedosyt.

—- do Cotton, kiedy ta doszła do porozumienia z Sechmet w sprawie tytułu pracy domowej.

Aaaa... mogłabyś po drodze do domu twego, prawie, że pięknie wysprzątanego, wstąpić do sklepu monopolowego, a w nim kupić soczek do ugaszenia palącego pragnienia mego oraz popcorn zapobiegający skurczom głodowym żołądka jedynego mego ukochanego?

—- Blair udaje poetkę w SMSie do mamy.

Łokieć,pięta, mleko w tubce mamo, nie ma nic w lodówce

—- Jak wyżej

Najwidoczniej uznali, że pies na opakowaniu z psią karmą jest mało realistyczny. Heh.

—- do swojej mamy, kiedy zauważyły, że z opakowania karmy Tiny zniknął obrazek z labradorem.

Jeszcze raz ktoś tknie moją szczotkę do włosów, a urządzę mu taką krzywdę, jakiej jeszcze nie wynaleziono.

—- do swojej najbliższej, mieszkającej z nią rodziny podczas "przesłuchania" w sprawie notorycznego przekładania szczotki do włosów gargulicy.

To. Było. Dość. Obrzydliwe

—- do Veronici, kiedy ta rzuciła brudne buty na swoje łóżko.

Czemuuu... Ach czemuu... Życie mnie tak nienawidzi... czemuuuuuu...

—- Blair do Amelie, kiedy zwierzała się smoczycy, że WSZYSTKIE piosenki do słuchania w aucie zgrały się na płytę perfekcyjnie, tylko nie jej ukochana piosenka.

Jesteś niespełna rozumu, jak mniemam

—- Blair do Frankie Stein.

Nienawidzę, absolutnie NIENAWIDZĘ TEJ wstrętnej, paskudnej, obrzydliwej, mającej za nic komfort klientów sieci telekomunikacyjnej, włącznie z ich usługami sieciowymi! NIENAWIDZĘ, nienawidzę, nienawidzę!

—- Blair o sieci, w której ma internet.

Tak, tak, każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie tak samo jak ja, ale... do jasnej ciasnej, jak mam nie komentować, jak jego poglądy są zwyczajnie głupie?!

—- Blair podczas oglądania jakiegoś polityka w wiadomościach.

Tak, a co? Czy nie wyglądam na osobę, która ogląda seriale dla młodzieży o tematyce kryminalnych zagadek, duchów i magicznych przedmiotów?

—- Blair do swojej mamy, kiedy ta zdziwiła się, co ogląda jej córka.

No nic dziwnego, że nie mogłaś go znaleźć... Jakiś geniusz dał na niego ręcznik! Co za ignorancja...

—- do swojej mamy, kiedy ta nie mogła znaleźć żakietu Blair, a chciała go wyprać.

Aurevoir i krzyżyk na drogę.

—- do Veronici, kiedy ta oznajmiła, że jak będzie dorosła to się wyprowadza.

Facepalm. Facepalm, FACEPALM!

—- kiedy Blair źle rozwiązała zadanie, mimo, że znała odpowiedź.

To Congratulations. Nobla za to chcesz?

—- do swojej siostry, kiedy ta krzyknęła "znalazłam mój fluid!"

Taką fryzurę mam CODZIENNIE rano, tuż po przebudzeniu, kiedy moja głowa nie widziała szczotki od kilku, to jest...ośmiu? Godzin.

—- komentarz Blair do jej fryzury w serii "Zombie Shake".

Matko, kochałam ten film. Szczury, Paryż i genialnie wyglądające jedzenie. Czego chcieć więcej?

—- Blair o jednym ze swoich ukochanych filmów z dzieciństwa.

Uuu...dżemik. Mniam.

—-w odcinku.

Nie mogę tego ZATRZYMAAA MAAAAAĆ!

—- w odcinku.

Nie no, to będzie GENIALNE! Już mi się podoba, oj tak bardzo podoba.

—- W odcinku.

Aha, słuchaj, mam pewną sugestię... leczysz się może psychiatrycznie? Bo mogę polecić dobrego psychiatrę i dobrego psychologa, plus całkiem dobry ośrodek, choć nie grzeszą tam znajomością kulinarnych smaków.

—- Blair do swojej kuzynki.

Jak już skończymy... przypomnijcie mi, bym pozbierała mą godność.

—- Blair podczas szukania w parku zaginionego pierścionka Cassidy.

Witam w klubie niespełnionych życiowo...

—- Blair do jakiegoś ucznia, który krzyknął "Moje życie jest do bani!".

Wcale nie mam podwyższonego "Ego", po prostu dorzuciłam swoje zdanie na temat, o którym konwersujecie.

—- Do grupki obcych uczennic na korytarzu, które rozmawiały o butach, a gargulica dorzuciła swoją opinię i powiedziała, że taka podeszwa niszczy pięty i może doprowadzić do osteoporozy.

Ja nie bywam zawiedziona. Po prostu się mszczę.

—- Blair do Veronici, kiedy ta nie doniosła jej obiecanej pamiątki z wycieczki zagranicznej.

Wiesz Cynthio, odkąd Cię poznałam, uważam, że jesteś degeneratem. Degeneratem, ale z klasą.

—- Do Cynthii.

Nie przeszkadzaj mi, fazę mam... no i po fazie, ech...

—- W debiucie.

No oczywiście, bo jakżeby inaczej...

—- klasyczna ironia w wydaniu Blair.

Goń się.

—- do Veronici.

Heloł, geniuszu! Ja jestem z kamienia! I co mi zrobisz? No nic nie zrobisz.

—- W filmie Evinan: Black Knight Attacks.

Czy pan z czapką nie słyszał? Żmii nie ma w domu, a teraz do widzenia.

—- Blair spławia chłopaka Veronici.

NIEE... to APOKALIPSA! APOKALIPSA, POWIADAM!

—- Blair do Amelie Muroame.

Śpieszmy się kochać przybory plastyczne, wTymKredkiBambinoOrazZastrugaczki... Tak szybko odchodzą.

—- Podczas wyrzucania zużytych kredek i zepsutej strugaczki do kosza.

EUREKA!

—- okrzyk gargulki, kiedy nauczy się nowej czynności lub formułki

Ależ to było... błyskotliwe

— - Blair ironicznie do swojej cioci w stanie upojenia alkoholowego.

Fizyka mnie nienawidzi...

— - Kiedy gargulka oblała sobie spodnie, ponieważ do miski wpadł jej kawałek kiełbasy.

Czy tylko ja uważam, że ten piłkarz sprzedał się komercji...?

—- Blair podczas oglądania plakatu z znanym piłkarzem reklamującym nową I-Trumnę.

O nie, ja wychodzę. Nie dam rady tego oglądać, to wieje sztucznością na kilometr. Nie jestem masochistą i nie zamierzam się... ekhem....ogłupiać?

—- reakcja Blair na znienawidzony przez siebie serial.

Dobre. Dodam to do cytatów!

—- Blair

To genialne! Ty, wiesz? Od dziś jesteś moją muzą.

—- Do Amelie.

Twoja inteligencja przeszła na ciemną stronę mocy...

—- Blair do Sophiea Ochiá.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... czy jakoś tak.

—w filmie Sweet Boo-Birth Day.

Każdy artysta potrzebuje jakichś nałogów. Cieszmy się, że nie jem na okrągło, nie palę i nie piję.

—odpowiedź Blair na pytanie matki, czemu ciągle słucha tej samej piosenki.

Ładnemu we wszystkim ładnie. Podejrzewam, że ty tego nie doświadczyłaś, skoro tyle cennego czasu marnujesz na wybór gaci, które będą pasować kolorystycznie do Twojej szminki.

—odpowiedź Blair na złośliwe skomentowanie butów gargulki przez jej siostrę Veronicę.

Ach, to dlatego ubrałaś na siebie pokrowiec?

—- Do Cleo de Nile, kiedy ta powiedziała ze luźne ubrania są modne w tym sezonie.

Nie myśl co mówisz, tylko mów co myślisz.

—Blair w filmie Sweet Boo-Birth Day.

Aha,świetnie... wystarczy znaleźć magiczną koronę i ofiarować ją w cukierkowej świątyni, i będzie po sprawie? Super, ale mam pytanko. Jak my się tam na mój iloraz dostaniemy? Nie dysponuję karnetem na podróże po wymiarach.

—- W filmie Sweet Boo-Birth Day

A, zostaw Ty mnie w spokoju!

—- do Michelle w filmie Sweet Boo-Birth Day.

Cóż poradzę, kiedy coś wymyślę, od razu to spisuję w obawie, że zapomnę po pięciu minutach, gdyż moja rodzina nie słynie z dobrej pamięci.

—Blair w debiucie.

 
Weź se mózg narysuj, żmijo!!!

—do Veronicii.

 
Nic się nie stało, po prostu jestem idiotą.

—Kiedy Blair zorientowała się, że calutki tydzień miała włączony aparat.

 
Blair DeGhoul znana jest jako lojalna i uparta upiorka, dążąca wytrwale do swojego celu, a takich cech gwiazdy właśnie szukały. Przyjmując na siebie ich błogosławieństwo, Blair stała się tarczą i oporą dla Obrońców, chroniąc ich przed złymi siłami. W tych szeregach odnalazła również swoich przyjaciół, którzy potrafili dodać jej otuchy wtedy, gdy nad głową zawisły gargulce deszczowe chmury.

— o Blair, w serii "Defenders of Light"

Po czym ją poznać?

  • Po charakterystycznych okularach, bez których NIGDZIE I NIGDY się nie rusza.
  • Odkąd tylko w jej ręce trafiła rodzinna (od strony ojca) pamiątka złoty zegarek kieszonkowy, Blair nosi go na łańcuszku, na swojej szyji, nie rozstaje się z nim nawet na chwilę, nawet jeśli nie potrafi w pełni korzystać z magicznych  możliwości które posiada przedmiot.
  • Po tym, że zamiast plecaka, nosi do szkoły jasno brązową torbę ze złotą klamrą na czarnym pasku.
  • Po tym, że bardzo często (to jest codziennie) ma na sobie jakąś narzutkę. Płaszcz, żakiet lub sweter.
  • Po tym, że bardzo rzadko się maluje (do szkoły nigdy). Gargulicę trudno zmusić do chociażby pomalowania ust zwykłą pomadką, dziewczyna makijaż ma jedynie na wyjątkowe okazje rodzinne (np. ślub).
  • Tryska życiowymi mądrościami niczym fontanna.

Ciekawostki

  • 'Urodziła' się 17 lipca o godzinie 13:00.
  • W internecie, używa pseudonimu "Diapré" co w przetłumaczeniu z j. Francuskiego można zinterpretować jako "Różnokolorowy/Różnobarwny".
  • Jej szczęśliwa (i ulubiona) liczba to 7.
  • Postać robiona na podstawie autorki, ale z pewnymi modyfikacjami. Drugie i trzecie imię ma po niej.
  • Kolekcjonuje kubki oraz naklejki.
  • Dziewczyna ma bzika na punkcie lampionów, sama nie wie dlaczego, wzbudzają w niej refleksje. Kocha je rysować oraz oglądać, zwłaszcza wypuszczane po zachodzie słońca. Wierzy również, w życzenia wypowiadane przy wypuszczaniu lampionów.
  • Ma potworny kompleks, nienawidzi wszystkich programów gdzie rolę fotografa pełnia mężczyźni. Dziewczyna nie jeste feministką, tylko w takim przypadku dostaje ataku wściekłości.
  • Ma rodzinę również w Norwegii, Holandii, Madrycie oraz na Litwie.
  • Blair, jest osobą autystyczną. We wczesnym dzieciństwie gargulki wykryto u niej zaburzenie zwane Zespołem Aspergera.
  • W dzieciństwie Blair nosiła okrągłe okulary, (podobne do tych, co Harry Potter, z resztą czasem ją tak nazywano) były tak duże, że zakrywały połowę jej twarzy.
  • Gargulica nie przepada za powieściami dla młodzieży, ( i ogólnie za rzeczami typowo "młodzieżowymi) ceni sobie powieści kryminalne i (jak to ona nazywa) "Nowoczesne Fantasy" (czyli bez królestw, magów itp) oraz science-fiction i książki naukowe.
  • Kiedy się denerwuje, marszczy nos tak, że w pełni widać jej dziurki.
  • Kolekcjonuje rysunki.
  • Szczerze nie znosi smaku ani widoku owoców truskawek.
  • Ulubione kwiaty Blair to niezapominajki.
  • W swoim rodzinnym domu dzieli pokój z siostrą.
  • Ma słabość do czekolady, karmelu, galaretki i toffi. Uwielbia również słodzone mleko w tubce, mimo, iż ma lekką nietolerancję laktozy.
  • Nie lubi jabłek. Kiedyś przy ugryzieniu jabłka straciła zęba.
  • Boi się koni.
  • Nie znosi wspominek na temat krwi, oraz potwornie się jej brzydzi, mdli ją i panikuje na widok chociaż kropelki.
  • Nie lubi małych dzieci, i nigdy nie chce mieć jakiegokolwiek potomka. Denerwują ją ciągłe płacze, krzyki, jęki.
  • Umie ruszać uszami.
  • Rodzina upiorki zwraca się do niej imieniem Daria.
  • Ma klaustrofobię. Jej największy koszmar to zatrzaśnięcie się w windzie lub w jakimkolwiek pomieszczeniu.
  • W dzieciństwie chciała zostać astronautką.
  • Jest wysoka, ma 1.73 m wzrostu.
  • Jej dom mieści się na ostatnim piętrze wieżowca.
  • Nie potrafi szyć.
  • Nie znosi gumy miętowej, a jej ulubiony smak lodów to mięta z czekoladą, ma wielki sentyment do tego połączenia.
  • Nie umie jeździć na: rowerze, rolkach ani łyżwach, a nawet na wrotkach, chociaż chciała się nauczyć.
  • Nienawidzi szpinaku z powodu przykrego incydentu z przedszkola.
  • Blair uwielbia zapach owoców cytrusowych (ze szczególnym uwzględnieniem pomarańczy i grapefruta).
  • Ma duże stopy. Jej rozmiar buta to 41.
  • Segreguje swoje rzeczy i zmienia wystrój pokoju co tydzień.
  • Przed snem czyta.
  • Ulubiony słodycz Blair to chałwa sezamowa z bakaliami.
  • Nie potrafi pływać oraz nie przepada za aktywnością fizyczną.
  • Nie znosi naleśników, ale tylko tych z serem na słodko. Blair znienawidziła ten posiłek za sprawą swojej siostry.
  • Zdarza jej się okazywać swoją infantylność.
  • Uwielbia musicale, animacje i ogólnie produkcje w których dużo się dzieje.
  • Mimo iż zdecydowanie jest umysłem humanistycznym, i idealnie pasuje do niej okrešlenie "człowiek renesansu" Blair wolałaby być umysłem ścisłym, stara się podciągnąć w takowych przedmiotach (fizyka, chemia) ale cóż, wyłącza się na praktycznie każdej lekcji i ucieka myślami gdzie indziej, często do swojego wyimaginowanego świata.
  • Gargulka uwielbia święta Bożego Narodzenia - to jej ulubiony czas w roku.
  • Ma słabość do azjatyckich wzorów i piór.
  • Gargulka nienawidzi herbat z czerwonych owoców (np.z malin, żurawin, dzikiej róż).
  • Wie o Ever After High.
  • Dziewczyna tak naprawdę, powinna nazywać się Blair Willows gdyż Willows jest nazwiskiem jej ojca. Po nim gargulica otrzymała rodzinna pamiątkę, oraz dziedziczy rezydencję w Upioryżu.
  • Strój do serii "Freaky Field Trip" Blair, zawdzięcza simowej pracy Liścia.
  • Strój do serii "A Musically Horryfing Inspiration" Jest inspirowany kreacją Madonny w teledysku do piosenki "4 Minutes"
  • Imię jej towarzyszki w serii "Defenders of Light" to skrócona forma słowa "Coloratura" (pol. Koloratura) jest to termin muzyczny.
  • Cytat "Za taką czułość wyznam szczerze to mnie od razu cholera bierze" został zaczerpnięty od KS. Jana Twardowskiego, w felietonach "Smak radości, zaś cytat "Twoja inteligencja przeszła na ciemną stronę mocy" jest nawiązaniem do serii "Star Wars" z kolei cytat "niezła szpila Al" jest nawiązaniem do wypowiedzi Poppy w animacji DreamWorks "Trolle".
  • Motyw z rodziną Blair, a dokładniej z jej ojcem jest zainspirowany dwoma seriami: serialem Disne'ya  "Mój kumpel duch" oraz grą   komputerową "Whisperring Willows" - od gry zostało także zaczerpnięte prawdziwe nazwisko dziewczyny, zaś od serialu motyw ze złotym zegarkiem kieszonkowym pozwalającym otwierać bramy zaświatów, motyw z zazdrosnym bratem a także imiona rodziny Blair od strony ojca włącznie z nim.

Drop Dead Diary

  • Ksywki: Eklerka (przez San-Hee), Blue (przez Fiorellę), Rochi (Przez Min) Herbaciarka/Herbaciara (przez bardzo dobrych znajomych), Gargulsia, Balir (przez Natashę)
  • Ulubione powiedzonka : "O ironio!", "Na mą duszę!", "Facepalm" "Bo jakżeby inaczej...", "Nie cierpię" "Cholera!"
  • Zwierzak: Yorczyca imieniem Tina.
  • Nie rusza się bez: Okularów , złotego zegarka kieszonkowego na łańcuszku oraz długopisu, notesu.
  • W szkole najbardziej lubi: Języki obce i geografię.
  • ....A najmniej: Matematykę oraz Informatykę.
  • Sekrety jej pokoju: Dzieli go z siostrą - okropną bałaganiarą.
  • Ciekawostka: Jest ostatnią "żyjącą" członiknią rodu Willows, wobec czego jest jedyną spadkobierczynią.

Klasyczny Potwór

Gargulec

Gargulec – dekoracyjne, ozdobne, wystające poza lico muru, zakończenie rynny dachowej, z którego woda deszczowa ma swobodny odpływ. Początkowo kamienne, później wykonywane z blachy. W czasach gotyku we Francji przybierają fantazyjne formy: twarzy ludzkich, paszczy zwierzęcych, fantastycznych stworów (np. Katedra Notre-Dame w Paryżu). Z Francji rozpowszechniły się na całą Europę. W czasach gotyku we Francji przybierały postać twarzy ludzkich, fantastycznych stworów. Według niektórych legend miały moc władania nad wodą, dlatego ludzie często rzeźbili je na fontannach. W filmach i literaturze przedstawiane są również jako istoty ożywione.


Duch – w folklorze ludowym i według spirytystów ludzka istota, żyjąca po śmierci fizycznej ciała człowieka, bytująca w świecie pozamaterialnym.
Duch

Zgodnie z doktryną spirytyzmu duchy żyją w świecie niewidzialnym, znajdującym się poza czasoprzestrzenią świata materialnego; w innym wymiarze bytowania są wszędzie, przesyłają komunikaty za pośrednictwem mediów lub bezpośrednio. Według tej koncepcji duch i dusza są synonimami. Duchy mają się manifestować przez osobę żyjącą (medium), zmieniając jej wygląd (transfiguracja) i wagę dzięki mieszaniu fluidów, lub przemawiając i wykonując inne czynności za pośrednictwem medium. Ponadto mają się komunikować w sposób widzialny poprzez dźwięki, dotyk, hałas, zapach, poruszanie przedmiotów, pismo, rysunek, muzykę itp.

Miejsce pochodzenia

Paryż
Francja, Republika Francuska – państwo, którego część metropolitarna znajduje się w Europie Zachodniej, posiadające także zamorskie terytoria na innych kontynentach. Francja metropolitarna rozciąga się od Morza Śródziemnego na południu do kanału La Manche i Morza Północnego na północy, oraz od Renu na wschodzie do Zatoki Biskajskiej na zachodzie. Francuzi często nazywają swój kraj l’Hexagone (sześciokąt) – pochodzi to od kształtu Francji metropolitarnej.

Wystąpienia

Portrayals

W filmie Live-Action w rolę Blair wcielić się mogłaby Jennifer Stone
Images-Jennifer - Stone
- Amerykańska attorka, znana najbardziej z roli Harper Finkle w serialu Disney Channel "Wizards of Waverly Place" (pl. Czarodzieje z Waverly Place) Ta aktorka, posiada rysy twarzy, pasujące do Blair. W angielskiej wersji językowej, Blair głosu użyczałaby Tara Strong (oryginalny głos Twilight Sparkle z serialu "My little pony Friendship is magic") zaś w polskiej wersji językowej, Blair dubbingowałaby Magdalena Krylik (głos min. " polskiej" Twilight Sparkle z MLP FiM) .

Galeria

Galeria artów  w różnych strojach

Galeria rysunków w różnych strojach

Galeria rysunków

Galeria od innych

Meta timeline

  • Luty 2016-"Wnioski" Rochi mouscedes o zastrzeżenie znaków dla Blair DeGhoul
  • Luty 2016-Ujawniono istnienie Blair.
  • Marzec 2016-Powstaje strona i Bio Blair.
  • Marzec 2016-Pojawia się pełny art Blair.
  • Kwiecień 2016-Blair zalicza odcinkowy debiut
  • Lipiec 2016 - Blair DeGhoul zostaje  "główną" postacią Rochi mouscedes.
  • 2018 -  Blair zaliczy filmowy łnometrażowy debiut.Jako jedna z głównych postaci.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.